Rezygnuję z bloga, bo się zako...

Stało się. Trafiła kosa na kamień. Nie ma mnie. Wymieńcie mnie. Program nie odpowiada. Awaria Systemu, kod numer 39043209.

Tak wygląda koniec. Koniec mnie i tego bloga. Mam nadzieję, że przyniosłem Wam nadzieję. (kiedyś) Przynieśliście mi szczęście. Ja podkuliłem ogon i uciekłem.

Więcej nie trzeba pisać... Prawda już do Was dotarła, ale skoro to ma być zakończenie, to trzeba trzymać się pewnej formy. (bo tak wypada)

Przejdźmy do rzeczy

Jakiś czas temu poznałem dziewczynę. Nie byle jaką. Zaczęliśmy do siebie pisać, bardziej z pragnienia przyjaźni niż miłości. To trwało rok. Może dużej. Nie wspominałem o tym, bo to całkiem prywatne. W końcu okazało się, że ja i Klaudia mamy ze sobą coś wspólnego i to nawet całkiem dużo...

Dotarło do mnie, że może pisanie tutaj jest spowodowane szukaniem prawdziwej miłości. Chyba tak było, dlatego muszę w tym momencie wszystko uciąć...

Cieszę się, że Was poznałem. Dało mi to mnóstwo frajdy i nowych doświadczeń.

Czy wrócę?

Nigdy nie można palić za sobą mostów. Być może za jakiś czas się odważę i znów wrócę do blogowania, ale aktualnie są inne priorytety.

Pozdrawiam Was Wszystkich ! 

K 137











---------------------------------------------------------

PRIMA APRILIS!

Ten post to całkowita ściema.

Komentarze

  1. A już miałam życzenia Ci składać, w sumie nie byłoby to złe, zamiana bloga na miłość!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To tym bardziej nadaje prawdziwy przekaz tego postu. No ale dobra.

      Na razie miłości nie ma. Ale jest przyjaźń.

      Usuń
    2. Przyjaźń bywa trwalsza...

      Usuń
    3. Przyjaźń jest piękniejszą siostrą miłości.

      Usuń
  2. Domyśliłam się od razu, przeczytawszy tytuł, że to w ramach prima aprilis. Nawet się nie waż w przyszłości na taki numer!

    OdpowiedzUsuń
  3. dałbym się wkręcić, bo takie rzeczy się zdarzają i to wcale nie tak rzadko... bloguję już prawie dwadzieścia lat, sporo wiem o blogosferze i zdarzało mi się spotykać /głównie akurat panie/, które porzucały ten sport, bo akurat kogoś spotkały, poznały i przerzuciły się na inny sport... aczkolwiek nie jest to jakaś automatyczne zjawisko, bo jest też wiele osób, które godzą ze sobą te dwa tematy...
    p.jzns :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że obecnie gdybym poznał partnerkę, to raczejz bloga bym nie rezygnował

      Usuń
  4. Haha! Dobry żart:-) Naprawdę. Prawie dałam się nabrać:-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Prima aprilis :) Chociaż zakochanie to raczej miła zmiana, ale po co od razu bloga porzucać? :))

    OdpowiedzUsuń
  6. Strach czytać blogi w prima aprilis. :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Jejuuuu niby dobrze, ale oby i blog i miłość razem miały szansę.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja już się chciałem zacząć wymądrzać, że: "co ma szukanie miłości do tego bloga", ale doczytałem do końca :P

    OdpowiedzUsuń
  9. marzenia wplatać w żarty... trudno ocenić. niech Ci się spełnią.

    OdpowiedzUsuń
  10. A ja uwierzyłem, aż doczytałem do końca 😜

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja też uwierzyłem--ale czytałem wpis dopiero 29 kwietnia i nie skojarzyłem z Prima Aprilis!

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Błagam zniszcz mnie lub dodaj mi miłości.

Popularne posty z tego bloga

Załóż ciepłą czapkę... Życie to nie sen?

Koniec pracy. Nowy początek wszystkiego.

Uzależnienie ogólnie + uzależnienie od gier komputerowych + Tibia