Posty

Gra o tron - Kraków 2022

Obraz
  Z relacją to nie będzie miało dużo wspólnego. Po prostu byłem w mieście i załapałem się na akcje twórców "Gry o tron". Była głowa smoka widoczna powyżej oraz żelazny tron poniżej. To było wszystko umieszczone na murach Wawelu. Podobno jeszcze w podziemiach (smocza jama) były smocze jaja, ale tam nie wchodziłem. Moje Powiem Wam, że chciałem, żeby ten post był bardziej pewny siebie i mniej marudzący jak ostatnio. Chodzą mi po głowie różne myśli. Czasem złe, czasem dobre. Podobno ponad 90% tego co myślimy, jest tym, o czym już wcześniej kontemplowaliśmy. Utarta jest taka opinia, że nadmiar myślenia szkodzi. Ogólnie tak jak by to było złe. A ja z kolei uwielbiam to co się dzieje w mojej głowie - zwłaszcza jeżeli tematu refleksji jest dużo. Wtedy czuję, że żyje, że coś to wszystko znaczy. Wyżej wspomniany Żelazny Tron. Można było postać w kolejce i zrobić sobie na nim zdjęcie. Tyle, że stanie zajęłoby jakieś 2 godziny, więc dałem sobie spokój. Zwłaszcza, że nie jestem mistrzem c

Marudzenie (yO 1)

Obraz
  Miałem krótką refleksje: o czym dzisiaj napisać... Oczywiście przez głowę przeszły mi obrazy, że to musi być dzieło wybitne. Ech, życie takie nie jest, zejdźmy na Ziemię. Postanowiłem zacząć od tego, z czym się borykam, a potem wyjdzie, co ma wyjść. Praca i sen Cierpię na hipersomnie, czyli nadmierny sen. Postanowiłem wraz z rodziną, walczyć z tą chorobą. Z 15 godzin snu skróciłem czas do 10. Rano jestem budzony przez ściągnięcie kołdry i mam nadzieję, że to zadziała. Za pracą zacznę się oglądać, jak poradzę sobie ze snem. Głupoty Podoba się Wam dzisiejszy obrazek? Niestety biorę te obrazki nie wiadomo skąd i są nawet nie podpisane. Źle się czuję. Czuję taką pustkę i lęk. To chyba oznacza, że jesień nadchodzi albo już nadeszła. Mądre głupoty Teraz to piszę tego bloga głównie dla siebie. Kiedyś chciałem mieć mnóstwo wyświetleń, a teraz mi to rybka. Ale oczywiście cieszę się na Wasze reakcje. Chyba chciałbym dzięki blogu uzyskać jakieś fajne znajomości czy przyjaźnie. Film Polecam bard

Pamięć absolutna 191

Obraz
Ja przeciwko bestii. Ja przeciwko systemowi. Ja przeciwko wszystkim? Walczę wciąż i wciąż z samym sobą. Nie wiem, czy to się kiedyś zmieni. Zatajam pewne fakty, uczucia, informacje i dopiero później orientuję się o co w tym wszystkim chodzi. Też tak macie? Jak zwykle zaczyna się nowy etap. Zauważyłem, że nie boję się zmian. Boje się życia, ale nie zmian. Czasem pragnę zmian. Różnych ulepszeń, które wprowadzam do mojego systemu pojmowania świata. Napisałem CV i list motywacyjny. Teraz przyszła pora na szukanie pracy. Jakiej? Obojętne. Mogę rozdawać ulotki, myć kible albo nie wiem co.  Przyjaciół jak na lekarstwo, ale miłości wiele - zwłaszcza do rodziny najbliższej. Miłość do tych na których mi zależy, ale nie szybko ich zobaczę - z różnych względów. Miłość do pamięci. Nie posiadam pamięci. Robię rzeczy, czytam, oglądam i nie pamiętam, nie wiem jak to zmienić. Pamięć Te kłopoty to wynik szaleńczego życia. Maksymalne tempo. Zero litości i współczucia. Ostra jazda. Wakacje Jest taka pora,

Moja manifestacja słowa neutralnego. (Gad: 212)

Obraz
Hadit! Manifestacja Nuit. Tymi słowami zaczyna się "Księga Prawa", którą wczoraj przeczytałem już trzeci raz. I za każdym razem, wydaje mi się, jakby ktoś słowa pozamieniał, jakby to było zawsze coś nowego. Myśli precz od wątków Nie spodziewam się pisać o kłamstwie. Jedynie prawda mnie interesuję. Jednakże moje prywatne rzeczy pozostawię dla mnie lub w metafory przekształcę. Blog jako tako ruszył do przodu. Jako Tako po japońsku. Wujkowie w życiu mogą też być bardzo ważną osobą, chociaż to nie jest zbyt częste. Oczywistość Prawdy Woli Rzeczy oczywiste to ciekawy nośnik prawdy. Można zatajać różne rzeczy, jednocześnie dając wiedzę i nadzieję. Chciałbym potrafić dawać nadzieje. Teraz myślę, żeby pisać raz w tygodniu średnio. To nowe postanowienie, a za mną było już dziesiątki różnych decyzji, które umierały z czasem. Jak śnieg. "Na mieście tylko koksu, że se chyba kupie narty." - kali Wkurzają mnie raperzy. Nie tylko dlatego, bo mają przerośnięte ego i myślą, że są el

Moje wątpliwości [123]

Obraz
 Na głośnikach rap. W ręce papieros. Na biurku kawa. Taka moja nocna zabawa... Bardziej fachowo oznacza to spowiedź, którą uwydatniam słowami na blogu. To mój katharsis, to moja terapia, to droga do nirvany. Co jest nie tak? Zastanawiam się czasem, żeby pisać jednak tego bloga. W ten sposób w skali roku różne nastroje się gromadzą w mojej osobie. Raz chcę pisać codziennie, a innym razem jeden tekst miesięcznie. I tak amplituda skacze od góry do dołu, w kółko Macieja. Pozdrawiam Maćka! Tak szczerze. Dla komfortu psychicznego własnej osoby, powinienem pisać raz na tydzień. Tylko to jest bardzo trudne. Ostatnio miałem plan pisania na temat kultury. W sensie teksty o filmach, książkach, a nawet grach. Jednak ten temat spłyca mojego bloga. Bloga? Który miał być na temat Prawdy. Po części moich wydarzeń, po części cytatów filozoficzno-ezoterycznych. Blog miał być zajawką wiedzy dla czytelnika. Czymś co otwiera do dyskusji i napędza człowieka do większego wglądu we własną osobę i rozwój. Na d

"Dekalog" Kieślowskiego

Obraz
  Chciałbym napisać, jak bardzo mi się podobało widowisko, że ambitnie, stylowo i dramatycznie, ale nie do końca tak było. Obejrzenie 10 odcinków zajęło mi 2 miesiące. Nudy. Co prawda wszystko weszło mi w pamięć, mniej lub bardziej, ale lekko nie było. Trzeba przyznać, że każda historia jest rodzajem wysublimowanego pomysłu, lecz wszystkie coś łączy. Dramat. Tak dramat. Kiedyś myślałem, że Polacy powinni być w tej kategorii górą, bo gatunek nie wymaga wielkich efektów specjalnych i wydaje się być tani w produkcji. Nie wiem. Tak szczerze? Wolę pełnometrażowe filmy Kieślowskiego. Z "Dekalogiem" bardziej się męczyłem niż bawiłem. Chociaż oglądałem deska do deski. Najbardziej mi się podobał odcinek z Danielem Olbrychskim. Ja mam wrażenie, że ten film bardzo się postarzał. Widać to najbardziej w szybkości akcji oraz zwrotach zdarzeń, które często nie gęsto da się przewidzieć. Ostatni odcinek ze Sthurem też ciekawy. W każdym bądź razie. Jeśli chcecie obejrzeć, to polecam na VOD TVP

Parada smoków w Krakowie

Obraz
  Witajcie moi mili.  Miałem napisać cały interesujący reportaż z ciekawymi zdjęciami, ale zawsze, wyszło jak wyszło. Parada Smoków to coroczne pokazy fajerwerków i pochód tych wielkich stworzeń zrobionych z jakiś kolorowych materiałów. Mieliśmy jechać autobusem, ale przegłosowane zostało auto. Problem to korki w mieście i kwestia, czy będzie się gdzie zatrzymać. Aczkolwiek na tym etapie wszystko nam się udało. Gorzej było potem. Tłumy niesamowite. Przeszliśmy mostek i mówię, że tam kiedyś nad Wisłą ktoś rozłożył sobie namiot. Ciekawe czy to legalne? (w centrum miasta) Dzisiaj jakoś nie piszę wierszem. Nie wiem, czy to dobrze czy źle. Chciałem koloryzować znaczenia słów podawanych Wam. Może to ważne, a może mniej. Na pewno blisko Ciebie jest zmiana życia na lepsze i będziemy Ci kibicować , jak tylko się da. Pod warunkiem, że się ujawnisz - ha! to nie jest obowiązkowe. Od zaparkowanego auta przeszliśmy jakieś 2 kilometry i zajęliśmy miejscówkę stojącą przy schodach na most. Z mostu było

Witold Gombrowicz - Trans Atlantyk

Obraz
To zażyłem sobie Gombrowicza, bo się go średnio czyta. Jest wspaniały i oferma, gdzie nie ma sensu znak na stronie. Zaraz, zaraz, gdzie tu sens jest? Z panem Witoldem zacząłem się widywać, zaczynając od Ferdydurki, która mi się zresztą bardzo podobała. Potem Pornografia i Kosmos, które skończyłem w połowie. I tak doszedłem do pozycji nr 4, czyli Trans Atlantyk. Umówmy się! Tak właśnie chciałem się z Tobą w końcu umówić, tylko nie bardzo wiem jak zagadać. Nie bój się jednak nic, bo poradzimy sobie. Damy radę, jak WWO. (w wyjątkowych okolicznościach) Każda kolejna książka Gombrowicza wzbogaca mnie i moją duszę oraz męczy prze okrutnie. Pierwsza przeczytana była najlepsza, a ostatnia była najgorsza. Taki świat, nic nie poradzisz. Właściwie to nie byłem pewien, czy chcę na ten temat pisać. Z jednej strony brakuje tematów, z drugiej strony są ich tysiące. (nieskończoność) "Buch Buch Bachem Bach" - Cytat z książki Odnoszę wrażenie, że Pisarz używał słów w sposób przerysowany, żeby

Miłość, śmierć i roboty - Netflix (recenzYja)

Obraz
  Nigdy nie wiedziałem, czy się dobrze przygotuję, ale to zawsze tak mam. Dzisiaj opisuję serial, który nie zrobił mnie w butelkę. Ogólnie tylko o takich staram się pisać. Pomysł Wszystko wzięło się z pomysłu. Weźmy, zróbmy animacje, gdzie każdy odcinek będzie o czymś innym. Wszystko w klimatach science-fiction, a na dodatek można mieć skojarzenia z Black Mirror. Każdy pomysł jest wszystkim. Każda cząsteczka jest pomysłem. Trzeba je produkować. Mózg musi pracować na odpowiednich drganiach, żeby dojść do mistrzostwa. Racja Jp na 100% Odcinki trwają średnio 10-20 minut. Jest to zmienne i też ciekawe. Cholernie dobra robota animatorów. Wszystko podane jest w najwyższym możliwym standardzie. Ja nie widziałem kosmosu wcześniej. Dopiero ktoś mi pokazał gwiazdy. Ktoś? To byłeś (aś) Ty? Niewiarygodne. Sens życia jest taki, jaki sobie samemu ustalimy. Jeden woli ziemniaki, drugi woli pokrzywy. Zupa z pokrzywami albo sałatka jest podobno bardzo dobra, a nie próbowałem - a szkoda! Majestat Jak d

Nota biograficzna na mój temat - cała prawda

Witaj serdecznie na moim blogu!     Mam na imię Kacper, jestem po 30stce i pochodzę z Krakowa. Na osiedlowej ośce, gdzie straciłem wiele lat życia, siedząc na ławce w parku, otrzymałem pseudonim Casius od serdecznego kolegi Artura. W necie długo podpisywałem się Kamysto - połączenie pierwszych liter imienia i nazwiska. Docelowo około 2016 roku określiłem swoją osobę tajemniczą liczbą 137, która oznacza moją duchowość i ludzie czasem dociekają, dlaczego jestem tymi trzema cyferkami. Jasnego wyjaśnienia może nie być, lecz stało się tak w trakcie wchodzenia w tematy ezoteryczne i numerologię.     Moje życie ogólnie dzieli się na trzy etapy. Od narodzin do 24 roku życia, kiedy wystąpiła u mnie psychoza i wylądowałem w szpitalu psychiatrycznym. Ten pierwszy okres był etapem normalności, naiwności, ogromnych błędów i braku szacunku do siebie i ludzi. Patrząc wstecz, ten pierwszy "Ja", to postać przeciętnego człowieka zagubionego w tym świecie. Następnie 2 lata to okres przejściowy,