Posty

Świadomość tego, że słabo się trzymam w dłoniach, powoduje depresje na zmianę pogody

Obraz
W szkole dostajemy informacje, że alchemia to dziedzina poszukiwania sposobu na przetworzenie tanich surowców bezpośrednio w złoto i właściwie więcej się o tym nic nie mówi. Natomiast ta dziedzina nauki ma większy wachlarz zagadnień, ponieważ wchodzi na tereny zainteresowania duszy, pojmowania świata w ogóle. Tak jakby poszukiwanie sposobu na złoto, byłoby poszukiwaniem wiecznego szczęścia. Pomyślałem, że we wstępie to napiszę z uwagi na grafikę.

Głupio mi trochę, bo pisałem o planach wielkich blogowych. Obiecywałem częste tworzenie tekstów. Wiem, że jest parę osób, które lubią tu przychodzić do mnie i patrzeć co jest nowego. Czemu rzadko tworzę? Nie mam trochę siły na życie tak ogólnie na to patrząc. Żeby napisać pełno wartościowy tekst, muszą się zdarzyć w sumie dwie rzeczy. Po pierwsze potrzebuje sumy doświadczeń. To wymaga czasu i raczej bez użycia siły, musi przyjść samo. Druga rzecz to tak jakby pamięć operacyjna. Z procesorem łącznie. Potrzebuje takie siły w tym i tym momencie…

Pije kawę o 24 i przesyłam jasny przekaz i wyraźną transformację mojej świadomości tworzenia

Obraz
Co pisać mam?

Odważyłem się to zrobić. Po 3 miesiącach? Ten czas minął jak z bata. Mówiąc o tym okresie, mam na myśli, ile czasu zajęło mi się zebranie siebie, żeby napisać kolejny tekst. Przecież pisanie jest dla mnie takie łatwe i przyjemne. Uwielbiam ten zbiór emocji, który towarzyszy mi za każdym razem, gdy piszę to co naprawdę czuję.

Są jakieś wewnętrzne blokady. Do tej pory jak podchodziłem do bloga od strony teoretycznej, to nie potrafiłem złapać tego byka za rogi. W regularnym pisaniu trzeba mieć jakiś sposób, jakąś metodę tworzenia nowych świeżych treści. W tekstach napisanych na początku roku był pomysł pisania codziennie jednego wpisu. Co było zupełnie nierealne, bo człowiek ma ograniczenia w ilości zebranych doświadczeń. Innymi słowy teksty straciłyby dużo na jakości, gdyby robić to codziennie.

Teraz się przełamałem. Według mojej oceny sytuacji, jestem w stanie pisać dobre jakościowo wpisy w częstotliwości jeden tekst na trzy dni. Nie wykluczam, że od czasu do czasu będzie…

W każdym z nas jest cząstka światła (nie, nie jestem illuminati)

Obraz
Piszę to przy dźwiękach polskiego punka rocka. Gdybym urodził się w latach 70, to pewnie byłaby to moja najukochańsza muzyka.

Karton z czatu już nie jest trzeźwy. Wczoraj otwierał spirytus. Szkoda, że skrinów nie mam.

Ale czemu ja nie napiszę wpierw co u mnie?

Walczę z nałogiem amfetaminowym oraz syndromem amotywacji.

U mnie w domu już od ponad tygodnia jest nowy chłopak mamy. Teraz jego syn dołączył, więc coś się dzieje. Codziennie nowe atrakcje. To na sanki pojadą, to do kina pójdą. Byli w kinie na "Ralf demolka" czy jakoś tak. Stwierdziłem, że na bajkę mi się nie chce iść.

Zamknęli serwer mojej Tibii, więc nie bardzo mam w co grać. Jedynie Fallout 2 mi został do przejścia. Gram w trybie unarmed. Mam już 22 level. Na 24 można powiedzieć, że koniec gry jest.

Media trąbią wciąż o Adamowiczu. Podobno kilkadziesiąt tysięcy postów zostało skasowanych, w związku z walką z mową nienawiści.

Znalazłem stare/nowe forum na którym będę mógł reklamować swój blog. http://forum.ebiznesy…

O tym, że grałem w planszówkę i takie tam

Miałem pisać codziennie, ale to chyba mi się nie uda. Gdyby tak było, to poszedłbym na ilość, nie na jakość.

Wymieniłem szczurkom ściółkę, z pomocą siostry. Jeszcze nie są takie ufne i trudne się je bierze do ręki, ale jakoś się udało.

Właśnie graliśmy w planszówke. O tytule "Catan". Przypomina mi to przeglądarkowe gry typu Travian. Zbieramy surowce, budujemy budynki. Mi ciężko skupić się na graniu, ale jakoś przeszedłem dwu godzinną rozgrywkę. Myślę, że jak komuś się nudzi albo szuka pomysłu na prezent, to może być to dobry pomysł.

Zadomowiłem się w Spotify trochę. Korzystam w wersji darmowej z reklamami. Tych ostatnich wcale nie jest dużo. Mniej niż na YT. Jak najbardziej polecam.

Doszedłem do wniosku, że na iPhonie jest w sklepie praktycznie to samo co w anroidzie. Może muszę się bardziej zagłębić w to.

Kończą mi się tabletki. We wtorek jestem u lekarza i pojadę na małe zakupy. Kupiłbym "Nieznany Świat" - może zainspiruje mnie do czegoś.

Mam 502 level w ascaloni…

O moich planach rozwoju poza pisaniem bloga, koledze żulu i piosenkarce Adele dla upiększenia tytułu

Obraz
Tym razem grafikę znalazłem jako pierwszą do tekstu. Myślę, że przedstawia ciekawą geometrię. Nie jestem pewny, ale heksagram tworzy podobne krawędzie do tych. Mamy łącznie sześć trójkątów, ale podzielone na dwa kolory, co może symbolizować liczbę 33, która jest dosyć kluczowa w kwestiach duchowych.

Na blogu takich tematów na pewno nie zabraknie, bo ja już dziś złapałem się na tym, że zacząłem analizować mój napęd do bloga jako pewną formę energii. Tekst, który wcześniej napisałem, był istnym wyzwalaczem we mnie różnego rodzaju emocji. Pozytywnych jak najbardziej.

Jeszcze przed chwilą planowałem napisanie tego posta na jutro, ale pewna osóbka na czacie przywróciła mnie do porządku, twierdząc, że to dziś jest ta pora. Wcześniejszy tekst pisałem w nocy i dlatego był z datą wczorajszą, no ale dobrze. Jestem tutaj np. (no problem)

Myślę, że podsuwanie Wam piosenek, może być fajną grą. Czytacie sobie, a tu nagle link i zmiana klimatu. Co powiecie na Adele - Roling in The Deep (lyrics) ?

T…

Nowe podejście do blogowania, czyli tak będę pisał 1 post dziennie, tu macie moje pozszywane żyły na widoku.

Obraz
To jest pierwszy świadomy tekst o wszystkim i o niczym. Ułożyłem sobie pewien plan na pisanie i testuje, czy jest skuteczny. Polega to na tym, że mam postawiony przed sobą zestaw pytań, na które codziennie odpowiedź będzie inna, ale poziom będziemy się starać trzymać wysoki i zawsze będzie można się z tego coś dowiedzieć.

Pytań nie będę na razie ujawniał. To jest moja sprawa. Ale jest ich około 25-30. Połowa dotyczy spraw prywatnych, a połowa to tematy konkretne nieco mnie subiektywne.

Obiecałem wpis o "Mausie", ale na razie miałem przerwę w czytaniu i muszę psychicznie dojrzeć do tego.

Czuje się dobrze. Mam dużą nadzieje, że wszystko wyjdzie na dobre. Pokładam tę nadzieję w dużym stopniu w blogu. Dzięki temu miejscu nauczyłem się wiele i przeżyłem bardzo dobre chwilę.

Od tygodnia jestem szczęśliwym posiadaczem dwóch samiczek szczurów. W wolnym czasie staram się je oswoić. Wkładam rękę do klatki i daje im jakieś smakołyki. Większość osób jest do nich pozytywnie przekonana. …

Chilli ZET Live Sessions: Marika (w sam raz na wieczór)

Obraz
Ogólnie mam odwyk od hip hopu, którego obsesyjne słuchałem. Szukam więc, gdzie się da odskoczni. Marikę pamiętam, jak dopiero się wybijała. Np. "Blanta na melanż". Widziałem w niej królową polskiego dancehallu. No i co się stało? Trochę tak jak z Gutkiem (Banachem) poszło nieco w stronę popu. A ja bardzo, ale to bardzo popu nie trawie. Na szczęście jest dużo autorskich kawałków. Na nieszczęście o miłości prawie każdy. No ale taki trend.

Czy płyta jest chillowa?


Powiedzmy, że tak. Chociaż w samym środku jest niemiły dla ucha jeden kawałek.


Marika przedstawia swój zespół w środku, też takie udziwnienie. A na koniec taki cytat mi zapadł w pamięci "Weź mnie za rękę no i prowadź w ten swój los..."

11 do 3 wygrały w 7 secie Polskie Władze

No dobrze, to o czym ja miałem pisać? Aha o niczym konkretnym.

To są zapiski po świąteczne.

Święta minęły w porządku. Tyle prezentów pod choinką jeszcze nie widziałem. A to dlatego, bo było nas 11 osób normalnych. Jakieś skojarzenia z 11 września mam... ehh w końcu 1+3+7 = 11

I tak mnie wypominają przez tą 11 od iluminatów. Ogłaszam wszem i wobec, nie należę do żadnej tajnej organizacji, chyba że 1 osobowej to owszem. Nazywa się esencja albo knowledge of 36. Ram pam pam.

W prezencie dostałem fajową koszulkę SSG (smoke story group // lub siły specjalne grom) oraz taką menaszke na pasek. I bon na szczury. Bon w sensie, że obiecane mi są szczurki. O których na blogu będzie jeszcze głośno.


Dobra, teraz burza mózgów.

Mam kilka filmów do opisania. Kilka płyt... gier i książek. Ale myślę, że najciekawsze są spontaniczne zapiski.

Oglądałem po 1 odcinku z seriali sci-fi. "Opowieści podręcznej" oraz "The expanse". Muszę przyznać, że są bardzo słabe. Nie dorównują do pięt &quo…

Relacja z wizyty w szpitalu psychiatrycznym (Kobierzyn, Kraków Babińskiego 29) jesień 2018

Obraz
Do szpitala trafiłem jakoś z końcem września, czyli pod koniec lata. Lato się wydłużyło w tym roku, poprzez temperaturę. Oczywiście, we własnej psychozie, myślałem, że to moja zasługa. Byłem przekonany, że Rząd Światowy zmienia pogodę. Specjalnie dlatego, bo ja jestem w zamknięciu.

Jednym z moich pierwszych pomysłów. Aha - pomysłów było dużo, ale nie wszystkie pamiętam. Było to, że Szajka z Krakowa ma mnie wyciągnąć z psychiatryka...

Oczywiście to było urojenie. Jak wiele, które tam miałem.

Kolejny mój pomysł polegał na tym, że jestem zamknięty w Auschwitz. Udowadniał to fakt, że jadłem popiół z ręki. Fuj, ale było jeszcze gorzej...

Na 1 piętrze szpitala były kwiaty. Podlewałem je wodą. Ktoś mi po cichu powiedział, że mam nie podlewać kwiatów. Myślałem, że to CBA - bo mają podsłuch tam. Rzuciłem ciastka do doniczki, żeby potem te ciastka z grzybem zjeść. O ja p...

Normalnie pacjent jest przenoszony wyżej po jakiś 3 tygodniach, ja zostałem przeniesiony tak prawie po 2 miesiącach, ponie…

Wstępniak to wstępniak, plus minus południe

Taki blogger popularny to jak pisze wstęp, to pisze jakieś nierealne rzeczy, które niedługo tu będą się działy, a zwykle na takim jednym poście to się kończy.

Tu tak nie będzie.

Bloguje już parę lat i niestety tak się stało, (a może dobrze) że skasowali mi mój main blog i teraz kontynuujemy historie tutaj.

Ale cóż to za miejsce, ja dobrze nie pamiętam, nic nie działa jak czerwona sukienka...

Na blogu zero ściemy i lania wody. Broń boże żadnego lifestylowego rytmu. 100% treści.

Co na 1 ogień?

Jestem właśnie po odwiedzinach w szpitalu psychiatrycznym, więc naprawdę jest o czym powiedzieć. Napiszę swoją relacje z pobytu w Kobierzynie.

A co na następną ucztę?

Ucztę Sokratesa. Możemy taki żarcik zrobić. Czemu? Ponieważ będę się czasem zajmował trudnymi i ciekawymi tematami. Zależy od jakiej strony będę patrzeć na rzeczywistość. Innym razem może być coś prostego, jak jakaś gra komputerowa. We shall see.

Jak to otagujemy? (poniżej lista potencjalnych postów)

Hodowla szczurów, amatorskie bonsai…