Posty

Kalejdoskop zdarzeń kilkunastu dni życia, czyli życiówka!

Grafika
Dawno nie pisałem i trochę mam tremę przez to. Do tego zupełny brak pomysłu, o czym chcę napisać. A napiszę życiówke jak zwykle. Nie pisałem żadnych recenzji, bo myślę, że ma to mniejszy priorytet. Najważniejsze jest pisanie prawdy. O Świecie, Życiu i o Sobie samym. Zmiany Zmiany jako jeden z pewników oprócz śmierci i podatków. Tkwiłem nieco w martwym punkcie. Jedyne co udało się zrobić, to prowadzenie "dziennika myśli". Codziennie robię wpis do prywatnego dziennika. Mogę z niego czerpać, bo tam zostawiam myślenie. Melanżowanie Imprezowanie mnie niszczy. Głównie przez używki. Po takiej 2-3 dniowej imprezie, potrzebuję tygodnia, żeby dojść do siebie. To jest bezsens i strata czasu, ale weź mi to Boziu wytłumacz, żebym nie popełniał w kółko tego samego błędu. Kultura - filmy, książki, seriale Czytam obecnie Harari'ego. Ostatnio skończyłem oglądać całą serie Harry Pottera od początku do końca. Jeśli chodzi o seriale, to zacząłem oglądać właśnie "Orange is the new black&

List do przyjaciół w więzieniu - naga prawda duszy

Grafika
Ten post dedykuję mojemu przyjacielowi, który aktualnie przechodzi karę pozbawienia wolności. Dla Ciebie bratku! Pozdrowienia do więzienia Jutro mam zamiar napisać Ci list z prawdziwego zdarzenia, a dzisiaj tylko wypisuje rzeczy na blog. Co mi przyniesie dusza, to transportuje tutaj. Muszę przyznać, że pisanie zwyczajnych listów do brata zza krat jest bardzo pouczającym i inspirującym doświadczeniem. Tak się złożyło, że aktualnie trzech moich znajomych jest w więzieniu. Masakra - kim ja się otaczam? No właśnie, ziomkami różnej maści. Nie chcę pisać, po imieniu, bo po co? Wszystko człowiek ma w sercu i to jest jego bagaż. Pierwszy dzień Słońca Tak nazywam tę porę. To pora prawdziwej wiosny, gdzie temperatura i klimat w końcu poszybowały w górę i można było odbyć spacer lub dwa w cienkim ubraniu. Deprecha, która mnie dopadała nagle znikła. Obudziłem się dzisiaj nieco wcześniej niż zwykle. Z szczerą chęcią, aby żyć. To prawdziwy sukces. Teraz musze zbudować swoje gniazdo na tyle wysoko, ż

Skondensowana dawka myśli na Szczęśliwy dzień 13 we wtorek

Grafika
Ludzie do błędów się przyznawać nie lubią, a ja właśnie od tego zacznę ten tekst. Można powiedzieć, że cały dzień spędziłem w łóżku. Dobre cztery godziny bezczynności. To rodzaj formy depresji, który mnie dotyka. Na szczęście w tym czasie udało się poczytać trochę książki. Film na dzisiaj Wieczorem będę oglądał klasyk (chyba) lat 80tych pod tytułem "Good Morning Vietnam". Duża szansa, że napiszę recenzje - ale to tylko pod warunkiem, że mi się spodoba. Serial na wczoraj Oglądałem "His Dark Materials", produkcja fantasy oraz MASHa... Uczucia i myśli Poza tym, że jestem lekko zaspany czuję się nawet dobrze. Dzień nie udał mi się tak jak chciał, chyba dlatego że pogoda była zła. Już wczoraj w dzienniku pisałem, że pójdę na spacer i to jest ważny punkt, ale nici ze spaceru bo zimno i pada. Byłem tylko w sklepie po tytoń. Trzy ważne rzeczy Z trzech punktów na dzisiaj uda mi się zaliczyć dwa. Czyli napisanie tego postu oraz obejrzenie filmu. Szkoda spaceru, bo jego traktu

"Gringo wśród dzikich plemion" Wojciech Cerjowski (krótka recenzja)

Grafika
Obawiałem się tego tekstu. To jest pierwsza recenzja książki, jaką piszę. Najbardziej boli świadomość tego, że pamięć jest kiepska i to utrudnia relacje. Podejrzewam, że skupię się bardziej na uczuciach niż faktach. Na pierwszy rzut wybrałem książkę Wojciecha Cerjowskiego, ponieważ to dość pewny wybór, a lektura zaskakuje lekkością i przygodą. Pan Wojtek pisze - czytaj książki podróżnicze albo sprzedaj pralkę i przeżyj to na własnej skórze. Ja wybieram aspekt drugi i wcale nie narzekam. Chodzenie po dżungli i poznawanie Indian być może jest fascynujące, ale jednocześnie bardzo niebezpieczne. Można się zgubić, spotkać niebezpieczne zwierzę, czy w końcu ludzi. Ci ostatni to największy problem. Porównanie do serialu "Boso przez Świat" Właśnie czytając lekturę z początku obawiałem się, że będą to emocje, które już dobrze znam z telewizji. Jednak nie. Tutaj wszystko jest o wiele bardziej szczegółowe i bardziej wciągające, realistyczne. Książka mi się spodobała to tego stopnia, że

Wartości dodane. Plany podpisane. Poczuj barwy tych słów i pamiętaj wszystko.

Grafika
Kilka ostatnich dni upłynęło mi na luźnym podejściu oraz spotkaniami ze znajomymi, czy może przyjaciółmi? W tym czasie nie myślałem tak bardzo o negatywnych rzeczach, ale udało mi się wypracować nowe rozwiązania w celu lepszego życia i samopoczucia. Dwa tryby, które wprowadziłem dla siebie: Po pierwsze, jeśli czytaliście moje wypociny wcześniej, to pewnie wiecie, że dopiero odnajduje dla siebie jakąś drogę i staram się powalczyć o zdobycie doświadczeń i wiedzy. Udało mi się postanowić, że będę pracował (póki co) 1 godzinę dziennie - bez żadnych wyjątków. Jeśli mam zły dzień, to mam pecha. Ten czas dzielę na tworzenie i reklamę bloga oraz mój tajny plan o roboczej nazwie "Projekt 2,07" . (wymyśliłem na poczekaniu, ładnie?) Druga rzecz to prosty pomysł, który na razie dopiero testuje. Zapisuje z samego rana oraz tuż przed spaniem swoje własne myśli. W zasadzie tylko dla mojej informacji. Być może to coś w rodzaju pamiętnika, ale ma bardziej charakter kontroli własnych pomysłów,

Polecajka filmowa: "Pierwsi i ostatni ludzie", "T2 Trainspotting", "Przebudzenia"

Grafika
Wahałem się, o jaki filmie napisać. Jeden miał za słabą ocenę u mnie, o drugim nie wiedziałem co napisać, a trzeci to zamiast polecenia miał pełnić role odradzenia. Koniec końców postanowiłem napisać o wszystkich trzech. Zacznę od najciekawszego i zarazem tego, który najmniej podpadł mi do gustu. Będzie to polecajka, raczej nie recenzja. (bo zbyt krótka) Ostatni i pierwsi ludzie (2020) Produkcja islandzka z gatunku science-fiction, chociaż bardziej nazwałbym to kinem "dziwnym" - eksperymentalnym. Reżyser Jóhann Jóhannsson dał się poznać z taki filmów jak "Nowy Początek" (dla mnie przekocur wielki! sic!) oraz "Teoria Wszystkiego". To pierwsze dzieło, które poznałem, które tak daleko wierzy w życie ludzi. Mianowicie akcja po części rozgrywa się 2 miliardy lat w przyszłość. To są tak zwani "ostatni ludzi", którzy ślą do nas wiadomość. Ogólnie muszę przyznać, że konwencja i sposób narracji przynudzał. Wyobrażenie naszej natury na takiej przestrzeni l

Duży prawdy o sobie samym. Wrażenia życia wśród ludzi i chwil samotnych. (Rok 2154)

Grafika
  Grafika kradziona, ale zobaczyłem ją i od razu pomyślałem, żeby tu ją wsadzić. Na razie przestój z moim amatorskim rysowaniem. Piosenka na dziś: (bardzo podnosi na duchu) Epis Dym Knf - w ogóle fajny raper. Śpiewa prawdę. W jego piosenkach jest dużo świeżości. Myślę, że to ktoś, który coś przeżył i krytycznie podchodzi do siebie i świata. A zachrypnięty głos jest miły do słuchania - zwłaszcza w rapie. Życie w społeczeństwie Wiele miesięcy trwał okres odcięcia się od ludzi znajomych, kolegów, przyjaciół. Był na to wyraźny powód. Towarzystwo skłaniało do używek i w końcu trzeba było powiedzieć - basta i się zaszyć. Przerwa od ludzi trwała prawie pół roku i przez ten czas wiele się nauczyłem. Przede wszystkim, że trzeźwe życie i zwykłe rzeczy potrafią uczynić szczęśliwym człowieka. A prowadzenie tego bloga bardzo mi pomaga i liczę na to, że i ja komuś tu pomogę. Poradnik czatowy? Tak trochę poprzez żart, ale jednocześnie całkiem serio. Wpadłem na pomysł, żeby napisać książkę: "Pora

"Grim Dawn" vs "Torchlight 2" (dualna recenzja gier - krótkie porównanie)

Grafika
Codzienność w Torchlight. Jakaś początkowa miejscówka. I tak myślę, czym zapełnić treść na bloga. Opisać książkę, czy grę? I w końcu się zreflektowałem, że napisze o dwóch gierkach, bo gatunkowo jest między nimi bardzo blisko, są stosunkowo nowe i interesujące. Co prawda Gry-Online.pl piszą, że "Grim Dawn" to rpg, ale jest to wprowadzenie w błąd. Jest to produkcja Hack'N"Slash, tak samo jak Torchlight 2. Jedyna różnica to ilość przyjmowanych questów jednocześnie. Klasa wyżej, klasa niżej Moje doświadczenie z tym gatunkiem pokazuje, że premium gry o takiej tematyce to Diablo 3 oraz Path Of Exile. To jest klasa wyżej. W to pierwsze możemy zagrać za darmo w 1 akt, czyli około 5 godzin. Drugi tytuł jest z kolei darmowy i daje naprawdę mnóstwo chwil rozrywki. Wspomniana klasa niższa, to produkcje, które w tym tekście recenzuje. Są one stosunkowo dobre, jednak każda ma swoje wady. Ani jednej, ani drugiej nie przeszedłem całej. Problemem jest to, że cały czas akcja jest tak

Zmiany i zmiany - zupełnie na dobre. Oto wyrosło drzewo i trzeba czekać na owoce. Ekstrawagancja styl popaprańca.

Grafika
Zastanawiam się od czego zacząć. Do tej pory tworzyłem znacznie mniej treści w wymiarze miesięcznym, ale w końcu nastąpiła zmiana i zapragnąłem pisać znacznie więcej. To przede wszystkim zasługa wytrwałości i bycia upartym. Bardzo długo myślałem, że blogowanie jest dla mnie ważnym aspektem życia, ale bardzo dawkowałem zajmowanie się tym. I w końcu parę dni temu oliwa przelała się cała do kielicha i powiedziałem sam sobie twardo - blog i to co z nim związane to moja pasja i przechodzę na model działania 100% poświęcenia. W praktyce oznacza to zamiast 1 tekstu na tydzień, 1 post dziennie. Drzewo powyżej jest mojego autorstwa. To kolejna zmiana. Pierwszy raz oficjalnie piszę, że ochoczo rozpoczynam naukę tworzenia grafiki komputerowej, rzeczy z tym związanych oraz budowanie talentu do rysunku czy malowania. Wcześniej kradłem grafiki do postów, a od teraz będę dodawać swoje "dzieła". Tak, tak, wiem, że to na razie bardzo amatorskie, ale jestem pewny swojej decyzji i pragnę się uc

"Polne lilie" - "Lilies of the Field" (1963) - [Krótka Recenzja]

Grafika
  Powyższy kadr dobrze obrazuje początek filmu. Pewien wędrownik przypadkowo trafia na grupę kobiet - zakonnic, które nie do końca radzą sobie bez faceta i potrzebują jego pomocy. Czy zgodzi się na pracę za marne grosze? Jak się dogadają i co z tego wszystkiego wyjdzie? Od niedawna wróciłem do regularnego oglądana filmów. Muszę przyznać, że omawiany tytuł na przestrzeni miesiąca był najlepszym dziełem, jakie mi było oglądać. To nic, że ma swoje lata. Obraz nie postarzał się za bardzo, ponieważ historia jest dalej aktualna, a sama dynamika akcji ma całkiem dobry rytm i potrafi wciągnąć na dłużej. Główna postać jest grana przez Sidneya Poitiera. Z tego co się orientuje jest to gwiazda tamtych czasów. Gdzieś to nazwisko słyszałem. Na kadrze powyżej możecie zobaczyć chyba wszystkie zakonnice. Pytanie za sto punktów: Dlaczego siostry zakonne są zwykle mało atrakcyjne, a policjantki raczej bardzo ładne? Co mogę sensownego jeszcze rzec? Dialog między bohaterami jest utrudniony, ponieważ siost