Posty

Wyświetlanie postów z 2026

Krakowskie planty oraz "Ja"

Obraz
Na początku będzie "Ja", a później przejdziemy do zdjęć, które zrobiłem dzisiaj na spacerze po krakowskich plantach. Wy często dajecie różne foto relacje, więc teraz kolej na mnie. A że żyję w tak pięknym mieście, to jest gdzie robić zdjęcia. Ale najpierw... "Ja" Pisałem prawdę. To przyświecało mi w pisaniu tego bloga. Pogubiłem się i nawet napisałem o tym wiersz. ( zagubienie ) Chcę znowu wrócić do korzeni i tych szalonych chwil, gdy oddawałem się w pełni słowom. Każdy jest czasem zagubiony. Jest to cecha człowieka. Nie ma w tym nic złego, że wszystko jest poplątane i każdy kolejny wniosek przeczy wcześniejszemu. To czyni nas silnymi. Mojej mamie się udało i jedzie w tym roku na upragniony urlop. Ja na razie wakacji nie robię, bo najważniejsze jest dla mnie zakończenie projektów. Nad książką spędzam czas codziennie. Całość jest napisana już, chyba wspominałem. Teraz robię poprawki i zaliczam sinusoidę. W jeden dzień wydaje mi się, że napisałem świetny fragment, a d...

Mój pierwszy krótkometrażowy film animowany - "Miejski Amok"

Obraz
  Tak jak obiecywałem, wrzuciłem do sieci mój bardzo stary film. Ukończyłem go jakoś w 2007 roku. Jest to klasyczna animacja poklatkowa. (czyli każdy kadr to pojedynczy rysunek) Nazwa "Miejski Amok" wzięła się stąd, że fabuła jest nieco poplątana i sam ledwo się w niej odnajduje. Geneza tytułu jest też taka, iż opowiada o zwariowanym życiu na jednym z polskich osiedli. Jest to chyba jednak film dla dorosłych, bo główni bohaterzy palą trawkę, chociaż ten fakt też trudno zauważyć. Film dostał się na festiwal filmów niezależnych w Koninie. Byłem tam osobiście i zaliczyłem fajną przygodę. Moje małe dzieło nie dostało żadnego wyróżnienia, ale fakt wyświetlania Miejskiego Amoku na dużym ekranie to nie lada sukces. Produkcja trwa zaledwie około 5 minut. Wstydziłem się długo tego filmu, ale teraz już mam właściwy dystans. No to co? Oglądajcie i komentujcie. =)

Moje życie i Zjednoczeni Blogerzy

Obraz
Dobra udało mi się, a już się wnerwiałem. W kolumnie po lewej stronie na blogu znajduję się granatowy kwadrat. Jest to zaproszenie na kanał czatowy "Zjednoczeni blogerzy". Utworzyłem taki kanał z myślą o naszej społeczności. Będzie można tam rozmawiać i wstawiać linki do własnego bloga. Albo się przyjmie i będą tam ludzie wchodzili albo nie. To od Was zależy. Życie Przeżyłem przesilenie wiosenne. Najgorszy moment dla osób ze słabą psychiką. Niby czuję się, że mam silną, ale to złudzenie jak wiele innych rzeczy w życiu. Kupiłem nowy komputer. Wydałem trochę kasy. Mam maszynę na wiele lat - przynajmniej nadzieje na to. Czuję się z tym bardzo dobrze, ale było sporo stresu w wyborze sprzętu i sklepu, w którym to kupię. Padło na x-kom. Zdecydowanie polecam tę firmę. O książcę ostatnio pisałem, więc na razie żadnych nowości. Śpię głównie w dzień. W nocy buszuję. Dieta keto idzie całkiem dobrze. Ponad cztery miesiące ją stosuje i schudłem 12 kilogramów. Do czerwca chcę wytrzymać. Tw...

Moja książka - "Galaktyka iX39" (etap 1)

Obraz
  Oficjalnie podaję Wam tytuł mojej nadchodzącej książki. Raczej już się on nie zmieni. Ten tekst jest pierwszym formalnym przybliżeniem dla Was mojego dzieła. Grafika powyżej tylko i wyłącznie dla uwagi - okładka będzie zupełnie całkiem inna. O czym jest Galaktyka iX39? Jest to parowątkowa historia na temat życia ludzi w zupełnie innych warunkach społecznych, niż świat w którym obecnie żyjemy. Główni bohaterowie wchodzą w dorosłość i patrzą razem z nami na tę nową rzeczywistość. Ktoś inny jest od nich bardziej doświadczony i szuka miłości. A mądry starzec wprowadza ich wszystkich w tajniki prawidłowego życia w tym dziwnym uniwersum. Mamy więc ludzi. Przyjaźnie. Marzenia. Oraz cały szereg technologii jutra. Wraz z zagłębianiem się w lekturę, poznajemy bohaterów i ten dziwny świat przyszłości. Technicznie Książkę pisałem przez rok i aktualnie jestem na etapie poprawek, mających potrwać przez miesiąc czasu. Następnie redakcja i korekta. Musze znaleźć kogoś, kto rzetelnie, uczciwe i z...

Blogi zginęły dawno. Blogi umierają teraz. Blogi i tak pozostaną.

Obraz
  Zajmuję się prowadzeniem bloga dosyć długo. Mój pierwszy internetowy pamiętnik założyłem jakoś 17 lat temu. Z początku rozwijałem swoją pasję, jaką było kino. Pisałem więc recenzje filmowe. Odnosiłem niewielkie sukcesy. Po tym jak zachorowałem, porzuciłem pasję filmową na rzecz tworzenia czegoś bardziej unikalnego. I tym sposobem doszedłem do tego bloga i paru innych, które aktualnie prowadzę. Ostatnio się trochę wystraszyłem, bo doszedłem do pewnej ściany. Byłem przyzwyczajony do sytuacji, gdzie blogów jest nieskończona liczba i trzeba je tylko wyszukać. Przykro mi, ale tak nie jest. Blogi poumierały.  Serwis Blog.pl zakończył swoją działalność X lat temu i to zdarzenie było początkiem katastrofy. Tęsknie za czasami, kiedy mnóstwo ludzi prowadziło bloga i tworzyły się grupki znajomych. Dużo czytelników można było mieć. Co się stało? Ludzie z blogów uciekli na Facebook'a, stamtąd na Instagrama i w końcu na TikToka. Teraz nie liczy się taki content autorski. Liczy się treść v...

Święta, święta i po świętach

Obraz
  Dawno nie pisałem posta w stylu "Co u mnie słychać?", bo inne tematy brałem na tapetę. Nadrabiamy zaległości w temacie życiowo-przyczynowym.  Wiosna idzie pełną parą. Pisałem o mojej zajawce zbierania kaset , to przyszło nowe hobby. Zakupiłem bilet miesięczny na krakowskie środki transportu i sobie jeżdżę. Głównie w celach spacerowych, chodzę po parkach, sklepach, słucham muzyki i docelowo kilka osób trzeba odwiedzić.  Jeśli chodzi o książkę to lada moment jestem w ostatnim rozdziale. Przede mną jednak sporo pracy, bo trzeba będzie teraz na wszystko nanieść poprawki.  Moje uzależnienie od Tibii . Definitywnie skończyłem grać, chociaż nie wiem, czy na zawsze? Podsumowując tę przygodę, bawiłem się całkiem dobrze, ale zabierało mi to za dużo czasu i poświęconej uwagi. Na świecie jest o wiele więcej rzeczy, o które warto walczyć, niż zagrywanie się non stop w jedną grę. Warto wiedzieć, co się dzieje dookoła, bo czasem życie potrafi nas bardzo zaskoczyć. Stosuję dietę k...

Rezygnuję z bloga, bo się zako...

Obraz
Stało się. Trafiła kosa na kamień. Nie ma mnie. Wymieńcie mnie. Program nie odpowiada. Awaria Systemu, kod numer 39043209. Tak wygląda koniec. Koniec mnie i tego bloga. Mam nadzieję, że przyniosłem Wam nadzieję. (kiedyś) Przynieśliście mi szczęście. Ja podkuliłem ogon i uciekłem. Więcej nie trzeba pisać... Prawda już do Was dotarła, ale skoro to ma być zakończenie, to trzeba trzymać się pewnej formy. (bo tak wypada) Przejdźmy do rzeczy Jakiś czas temu poznałem dziewczynę. Nie byle jaką. Zaczęliśmy do siebie pisać, bardziej z pragnienia przyjaźni niż miłości. To trwało rok. Może dużej. Nie wspominałem o tym, bo to całkiem prywatne. W końcu okazało się, że ja i Klaudia mamy ze sobą coś wspólnego i to nawet całkiem dużo... Dotarło do mnie, że może pisanie tutaj jest spowodowane szukaniem prawdziwej miłości. Chyba tak było, dlatego muszę w tym momencie wszystko uciąć... Cieszę się, że Was poznałem. Dało mi to mnóstwo frajdy i nowych doświadczeń. Czy wrócę? Nigdy nie można palić za sobą mos...

Prawdziwe sny do muzyki

Obraz
  Sny można mieć różne. Świadome w których nasze decyzje są w pewnym sensie realne. Te chyba najbardziej modne teraz. Inne sny to takie hiperrealistyczne, które czujemy różnymi zmysłami. Kolejne mogą przypominać filmy, bo są bardzo skomplikowane i długie. A co powiecie na sny, w których się wymyśla coś kluczowego i to robi? Przyśniło mi się kiedyś, że pójdę na studia socjologiczne. (może powinienem na takie iść) Pomysł studiów się przyjął, ale poszedłem na informatykę, na której szybko się poddałem. Kilka dni temu miałem piękny sen, o tym że posiadam własną kolekcje kaset magnetofonowych. Obudziłem się rano w lekkim szoku. Z początku pomyślałem, że to głupie. Jakby to miało mieć miejsce dwadzieścia lat temu, to spoko, ale nie w tych czasach. Cały dzień zastanawiałem się nad tą kwestią. Zacząłem szukać sprzętu. Porównywałem ceny kaset. Wieczorem miałem już upatrzone radio i zdecydowałem - tak! chcę zbierać kasety! moje nowe hobby! Taki sprzęt sobie sprawiłem. Nowy magnetofon marki J...

Nasze tajne stowarzyszenie schodzi do podziemia.

Obraz
  Zacznę od tego, że kasuje symbole religijnego z głównej strony bloga. (w zasadzie jeden symbol) Nie chcę nikogo urazić i myślę, że krzyże też mogłyby zniknąć z polskich szkół. Ta grafika powyżej była z nami od samego powstania bloga. Zwłaszcza pentagram w środku może kogoś urazić. To nic złego. To symbol magiczny. Duży trójkąt to heksagram unikursalny. Tekst wokół pochodzi z Księgi Prawa, napisanej przez Crowleya i podyktowany przez istoty wyższej. Nvm! Może kiedyś zrobię z tego artykuł. --------------------- U mnie ---------------------- Kwestie związane z uzależnieniem poszły na dalszym plan. Aktualnie problemy pojawiają się cały czas to nowe, a powraca jedynie niepokój związany ze zbyt długim snem. Koleżanka A. z którą dużo piszę, podarowała mi Netflix. Teraz można legalnie dodawać osoby do konta - kosztuje to trzynaście złotych za miesiąc. Więc nadrabiam starości i nowości serialowe. Pierwszy film, który obejrzałem teraz na platformie, nazywa się " Klasyczny Horror " Ja...

Uzależnienie? Niekoniecznie. (Część druga wywodu)

Obraz
Ostatnim razem pisałem, jakie to okropne może być uzależnienie, i że sam wpadłem w kłopoty. Napisałem to z myślą, żeby siebie samego uzdrowić - trochę na siłę. Tym razem chcę postawić kolejne wnioski. Uzależnienie od gier bywa poważnym problemem. Problem pojawia się wtedy, gdy zaniedbujemy inne sfery naszego życia i poświęcamy cały czas wolny, (albo i więcej) żeby zatracać się przed ekranem. Doszedłem do wniosku, żeby póki co ja takiego problemu nie posiadam. Owszem gry komputerowe dają mi dużo przyjemności i zabierają czasu, ale to nie znaczy, że wynikają z tego jakieś negatywne rzeczy. Miałem rozmowę z jednym kolegów, którego poznałem w grze. Pisaliśmy na temat właśnie uzależnienia. Po pół godziny szczerej konwersacji on mi przyznał, że ja nie jestem uzależniony. Zgodziłem się z nim w tej kwestii, że z dnia na dzień, gdyby było trzeba, rzuciłbym Tibie w pi%du. Owszem moje granie ma czasem pewne cechy uzależnienia, lecz nie jest w nim w istocie.  Tydzień przerwy zrobiłem sobie w g...

Uzależnienie ogólnie + uzależnienie od gier komputerowych + Tibia

Obraz
  Ciężko mi o tym pisać, bo przede wszystkim czuję wstyd. Mam jednak na tyle odwagi, żeby to zrobić i trochę pomyśleć na temat uzależnienia - uzależnień w ogóle.  Możecie się rozgościć na fotelu, czy na czym tam siedzicie. Włączamy AA albo AN. Spotkanie terapeutyczne w sprawie uzależnień. Cześć, mam na imię Kacper i jestem uzależniony... Niecałe 20 lat swojego życia byłem uzależniony głównie od dwóch różnych rzeczy, których w tym tekście na pewno nie przytoczę. Zdarzały się krzyżowe uzależnienia. Nie jestem w stanie oficjalnie i z łatwością o tym mówić. Skupię się natomiast na uzależnieniu od gier komputerowych. Od dwóch lat próbuje pograć dłużej w Tibie . Za każdym razem po miesiącu lub dwóch jestem zmuszony rezygnować, bo czuję, że gra zaczyna mnie uzależniać. Robiłem już różne eksperymenty, ale zawsze wszystko się do tego sprowadza i muszę się wycofać. Co tracimy będąc uzależnieni? Są pewne różnice, w zależności od substancji / czynności, powodujące szkody. Podczas terapii ...

Taka życiówka - co po prawdzie, to po prawdzie

Obraz
Witam Was Wszystkich Już miesiąc siedzę w domu i wcale nie jest kolorowo. To że wymyślam sobie problemy i choroby to jedno. Hipersomnia się znowu włączyła. Niedziele przespałem całą. Dzisiaj byłem u lekarza. Wszystko dobrze. Wszystko być może. Chęć do oglądania filmów wróciła. Zrecenzowałem " Dom Dobry " - wybitne kino. Teraz oglądam jakiś dziwny serial pod nazwą "Krzesła". Oprócz tego napisałem również o książce podróżniczej mojego stryja. A moja książka? Całość ma mieć 29 rozdziałów, a ja pracuję obecnie nad 19stym. Powinienem skończyć na wiosnę, tylko że jeszcze będzie trzeba poprawki robić. Czytam aktualnie "Nie Wymiękaj" (wziąłem ten tytuł mocno do siebie) Stephena Kinga. Trochę zamotany kryminał, ale w sumie dobrze się czyta. Nowy blog: Schizofreniczne Myśli Zapraszam na moją nową stronkę. Na obecnym blogu kieruje się rozumem i staram się skupić na faktach, tworząc teksty. Natomiast w "Schizofrenicznych Myślach" kieruję się sercem i próbuj...

Załóż ciepłą czapkę... Życie to nie sen?

Obraz
Witam Was Wszytkich. Mamy prawdziwą zimę - na razie.  Okazało się, że mam bardzo dużo czasu. Nie tylko z powodu utraty pracy, ale również przez mój zapał. Jak wiecie, kiedyś narzekałem na hipersomnie - że śpię zbyt długo do zbyt później godziny - to się zmieniło. Od dwóch tygodni wujek budzi mnie o 6:00 rano. Chodzę spać koło 22:00, więc jak łatwo policzyć, mój dzień trwa szesnaście godzin. A to już samo w sobie jest źródłem nowych pomysłów. Chyba założę nowego bloga. Mam ich już trzy, ale to mi nie wystarcza. Czwarty blog miałby być miejscem na zwariowane pomysły. Miejscem abstrakcji, głupoty i otwartości. Miłości do wszystkich oraz chorą głową. Mógłbym się tam w końcu wyżyć. Podejrzewam, że jeszcze dzisiaj go założę, ale nie mam pojęcia, kiedy stanie się publiczny. Mam ostatnio problem z oglądaniem filmów. Męczę się ich oglądaniem. Są dla mnie zbyt proste, głupie i nieciekawe. Czasu jest dużo na seanse, ale co z tego, jeśli nic się nie podoba? Nadzieja w serialach, ale nie mogę t...

Koniec pracy. Nowy początek wszystkiego.

Obraz
Nie będę opóźniał tej informacji - straciłem pracę. Dziękuję wszystkim, co trzymali kciuki, jednak się nie udało. Nie ma w tym mojej winy. Nasza główna firma zorganizowała przetarg i ci z najmniejszymi kosztami wygrali. Zwyczaj karze zachować starych pracowników, ale tym razem podmiot wolał swoich ludzi. Innymi słowy wygrały pieniądze i układy. Nasz dyrektor generalny chciał, żebyśmy zostali, ale tego umowa nie uwzględniała. Sytuacja mnie nieco wytrąciła z równowagi i jakoś dopiero do mnie to dociera. Miałem przygotowany plan na obydwie sytuacje.  Akurat złożyło się to z nowym rokiem. Na ostatniej zmianie 31.12.2025 dowiedziałem się, że już nie będę tam pracował. Musiałem działać szybko - butelka wódki pękła. Nowy plan Będę dalej realizować swoje stare zadania. Pisanie blogów i książki. Trochę więcej czasu będę mieć na ten cel. Oraz oczywiście komentowanie Waszych stron i forów internetowych. Chcę przynajmniej co drugi dzień oglądać jakiś film fabularny. Te lepsze pójdą pod recenzj...