Święta, święta i po świętach
Dawno nie pisałem posta w stylu "Co u mnie słychać?", bo inne tematy brałem na tapetę. Nadrabiamy zaległości w temacie życiowo-przyczynowym. Wiosna idzie pełną parą. Pisałem o mojej zajawce zbierania kaset , to przyszło nowe hobby. Zakupiłem bilet miesięczny na krakowskie środki transportu i sobie jeżdżę. Głównie w celach spacerowych, chodzę po parkach, sklepach, słucham muzyki i docelowo kilka osób trzeba odwiedzić. Jeśli chodzi o książkę to lada moment jestem w ostatnim rozdziale. Przede mną jednak sporo pracy, bo trzeba będzie teraz na wszystko nanieść poprawki. Moje uzależnienie od Tibii . Definitywnie skończyłem grać, chociaż nie wiem, czy na zawsze? Podsumowując tę przygodę, bawiłem się całkiem dobrze, ale zabierało mi to za dużo czasu i poświęconej uwagi. Na świecie jest o wiele więcej rzeczy, o które warto walczyć, niż zagrywanie się non stop w jedną grę. Warto wiedzieć, co się dzieje dookoła, bo czasem życie potrafi nas bardzo zaskoczyć. Stosuję dietę k...