Święta, święta i po świętach
Dawno nie pisałem posta w stylu "Co u mnie słychać?", bo inne tematy brałem na tapetę. Nadrabiamy zaległości w temacie życiowo-przyczynowym.
Wiosna idzie pełną parą. Pisałem o mojej zajawce zbierania kaset, to przyszło nowe hobby. Zakupiłem bilet miesięczny na krakowskie środki transportu i sobie jeżdżę. Głównie w celach spacerowych, chodzę po parkach, sklepach, słucham muzyki i docelowo kilka osób trzeba odwiedzić.
Jeśli chodzi o książkę to lada moment jestem w ostatnim rozdziale. Przede mną jednak sporo pracy, bo trzeba będzie teraz na wszystko nanieść poprawki.
Moje uzależnienie od Tibii. Definitywnie skończyłem grać, chociaż nie wiem, czy na zawsze? Podsumowując tę przygodę, bawiłem się całkiem dobrze, ale zabierało mi to za dużo czasu i poświęconej uwagi. Na świecie jest o wiele więcej rzeczy, o które warto walczyć, niż zagrywanie się non stop w jedną grę. Warto wiedzieć, co się dzieje dookoła, bo czasem życie potrafi nas bardzo zaskoczyć.
Stosuję dietę keto od 1 stycznia tego roku. Schudłem około 9 kg. Jestem dosyć zadowolony i dobrze się czuję. Planuje restrykcyjnie jeść do końca czerwca. A potem trochę poluzować, ale bez przesady. Zobaczymy, jakie będą wyniki dalsze.
Święta przebiegły spokojnie. Niedziele całą przespałem. Nie objadałem się tak jak kiedyś. Wypiłem jednego drinka z whiskey.
Myślę, że to tyle ode mnie dzisiaj. W najbliższych dniach pojawią się nowe posty na blogu z recenzjami. Trzymajcie się ciepło i cieszcie się z życia!

Bardzo fajnie! Wiosna to jednak przypływ życiodajnej energii. Mam nadzieję, że i do mnie niedługo wróci, bo jak to w życiu bywa, święta to dla niektórych wyzwanie i wysiłek.
OdpowiedzUsuńOd dziś zaczęłam znów liczyć kroki, od tego tygodnia naukę nowych umiejętności.
Trzymam kciuki! A o czym jest Twoja książka?
Książka to obyczajowe science fiction. Tak to nazywam.
UsuńJakich umiejętności nauka?
Wycieczki po mieście to super pomysł, ile ciekawego może się zdarzyć, przybywa doświadczenia itd. Sporo schudłeś w krótkim czasie, oby nie było efektu jojo. Powodzenia we wszystkim!
OdpowiedzUsuńJojo sie boje bardzo, ale to dopiero w czerwcu lipcu sie dowiemy.
UsuńWitaj,takie wycieczki autobusowe fajna sprawa że też o tym nie pomyślałem, siostrzeniec też stosuje dietę ale już zbyt szczupły, to uzależnia, pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńZbyt szczuply to tez nie dobrze.
UsuńA więc wszystko idzie w dobrym kierunku! I tak trzymaj!.
OdpowiedzUsuńZmierzasz w dobrą stronę! I tak trzymaj!
OdpowiedzUsuńWiosną jednak potrafi tchnąć w człowieka życie :) Życzę powodzenia z książką, pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńO, podziwiam konsekwencję w diecie. Ja ciągle zaczynam i szybko mi się wyczerpują chęci. na razie pilnuje tego, co jest.
OdpowiedzUsuńWszystkie gry to zjadacze czasu. Kiedyś kumpel z podstawówki próbował mnie wciągnąć w świat Tibii, ale jakoś specjalnie mnie to nie porwało. Nie powiem, spoko zabawa, ale moja artystyczna dusza cierpiała patrząc na ową grafikę :D Później pojawiło się coś innego- Talisman Online. To dopiero mnie zjadło. Piękna grafika, fajne questy i mnóstwo ludzi, których poznałam. Polecam się zapoznać bo to dopiero przednia zabawa :)
OdpowiedzUsuńWitaj,
OdpowiedzUsuńSpacery po mieście to jest to, co zawsze lubiłam i lubię, a Kraków daje duże możliwości.
Jeśli KETO wyrobiło w Tobie styl na zdrowe odżywiane i poznałeś podstawowe zasady komponowania posiłków, to wyrobiłeś sobie nawyki, które powinny Cię ustrzec przed efektem jojo. Ja staram się być na diecie nisko węglowodanowej, na KETO zdrowie mi nie pozwala. Małe " grzeszki" nie są takie straszne, byle nie wracać do złego stylu odżywiania. Podobno sprzymierzeńcem jest samopoczucie. Jeśli teraz czujesz się dobrze, najedzony, ale lekki, to będziesz zawsze chciał się tak czuć. Ciało samo Ci powie czego chce. Faktem jednak jest, pokus jest wszędzie jest co niemiara.
Pozdrawiam serdecznie
Czyli dieta keto działa. Kiedyś czytałem że to ściema i że niezbyt dobra dla zdrowia, no ale może to było kiedyś - gdy nie było badań i analiz...
OdpowiedzUsuńMoje nie jest taka 100% keto, bo ja jem wiele warzyw. Więc witaminki są.
UsuńWidać, że sporo rzeczy sobie przemyślałeś i powoli ustawiasz codzienność tak, żeby dawała Ci więcej przestrzeni i spokoju, a mniej „zjadaczy czasu”.
OdpowiedzUsuńTen pomysł z biletami i po prostu jeżdżeniem po mieście bez ciśnienia na cel jest w ogóle super – trochę jak takie świadome „bycie w ruchu”, które pozwala złapać dystans do wszystkiego. Kraków ma do tego świetne tło.
Fajnie też, że udało Ci się zamknąć temat Tibii w sensie kontroli nad czasem – nie każdy potrafi tak jasno powiedzieć „stop”, nawet jeśli gra dalej gdzieś kusi.
No i keto + minus 9 kg robi wrażenie najważniejsze, że czujesz się lepiej, bo to zwykle jest ważniejsze niż sama liczba.
Trzymam kciuki za książkę i poprawki – końcówki projektów często są najbardziej wymagające, ale też dają największą satysfakcję 🙂
Dzięki!
UsuńO l, schudłeś 9kg? Mam nadzieję, że nie będzie efektu jojo.
OdpowiedzUsuńJa bym chętnie parę tych kilogramów wzięła;)))
Wiosny w sercu i dookoła.
Trzymam kciuki za książkę
Ano schudłem. Chudnę dalej do czerwca. A potem nie bede ani grubnal ani chudnął
UsuńPowodzenia we wszystkim!
OdpowiedzUsuńDziękował!
Usuń