Posty

Wyświetlanie postów z 2026

Uzależnienie? Niekoniecznie. (Część druga wywodu)

Obraz
Ostatnim razem pisałem, jakie to okropne może być uzależnienie, i że sam wpadłem w kłopoty. Napisałem to z myślą, żeby siebie samego uzdrowić - trochę na siłę. Tym razem chcę postawić kolejne wnioski. Uzależnienie od gier bywa poważnym problemem. Problem pojawia się wtedy, gdy zaniedbujemy inne sfery naszego życia i poświęcamy cały czas wolny, (albo i więcej) żeby zatracać się przed ekranem. Doszedłem do wniosku, żeby póki co ja takiego problemu nie posiadam. Owszem gry komputerowe dają mi dużo przyjemności i zabierają czasu, ale to nie znaczy, że wynikają z tego jakieś negatywne rzeczy. Miałem rozmowę z jednym kolegów, którego poznałem w grze. Pisaliśmy na temat właśnie uzależnienia. Po pół godziny szczerej konwersacji on mi przyznał, że ja nie jestem uzależniony. Zgodziłem się z nim w tej kwestii, że z dnia na dzień, gdyby było trzeba, rzuciłbym Tibie w pi%du. Owszem moje granie ma czasem pewne cechy uzależnienia, lecz nie jest w nim w istocie.  Tydzień przerwy zrobiłem sobie w g...

Uzależnienie ogólnie + uzależnienie od gier komputerowych + Tibia

Obraz
  Ciężko mi o tym pisać, bo przede wszystkim czuję wstyd. Mam jednak na tyle odwagi, żeby to zrobić i trochę pomyśleć na temat uzależnienia - uzależnień w ogóle.  Możecie się rozgościć na fotelu, czy na czym tam siedzicie. Włączamy AA albo AN. Spotkanie terapeutyczne w sprawie uzależnień. Cześć, mam na imię Kacper i jestem uzależniony... Niecałe 20 lat swojego życia byłem uzależniony głównie od dwóch różnych rzeczy, których w tym tekście na pewno nie przytoczę. Zdarzały się krzyżowe uzależnienia. Nie jestem w stanie oficjalnie i z łatwością o tym mówić. Skupię się natomiast na uzależnieniu od gier komputerowych. Od dwóch lat próbuje pograć dłużej w Tibie . Za każdym razem po miesiącu lub dwóch jestem zmuszony rezygnować, bo czuję, że gra zaczyna mnie uzależniać. Robiłem już różne eksperymenty, ale zawsze wszystko się do tego sprowadza i muszę się wycofać. Co tracimy będąc uzależnieni? Są pewne różnice, w zależności od substancji / czynności, powodujące szkody. Podczas terapii ...

Taka życiówka - co po prawdzie, to po prawdzie

Obraz
Witam Was Wszystkich Już miesiąc siedzę w domu i wcale nie jest kolorowo. To że wymyślam sobie problemy i choroby to jedno. Hipersomnia się znowu włączyła. Niedziele przespałem całą. Dzisiaj byłem u lekarza. Wszystko dobrze. Wszystko być może. Chęć do oglądania filmów wróciła. Zrecenzowałem " Dom Dobry " - wybitne kino. Teraz oglądam jakiś dziwny serial pod nazwą "Krzesła". Oprócz tego napisałem również o książce podróżniczej mojego stryja. A moja książka? Całość ma mieć 29 rozdziałów, a ja pracuję obecnie nad 19stym. Powinienem skończyć na wiosnę, tylko że jeszcze będzie trzeba poprawki robić. Czytam aktualnie "Nie Wymiękaj" (wziąłem ten tytuł mocno do siebie) Stephena Kinga. Trochę zamotany kryminał, ale w sumie dobrze się czyta. Nowy blog: Schizofreniczne Myśli Zapraszam na moją nową stronkę. Na obecnym blogu kieruje się rozumem i staram się skupić na faktach, tworząc teksty. Natomiast w "Schizofrenicznych Myślach" kieruję się sercem i próbuj...

Załóż ciepłą czapkę... Życie to nie sen?

Obraz
Witam Was Wszytkich. Mamy prawdziwą zimę - na razie.  Okazało się, że mam bardzo dużo czasu. Nie tylko z powodu utraty pracy, ale również przez mój zapał. Jak wiecie, kiedyś narzekałem na hipersomnie - że śpię zbyt długo do zbyt później godziny - to się zmieniło. Od dwóch tygodni wujek budzi mnie o 6:00 rano. Chodzę spać koło 22:00, więc jak łatwo policzyć, mój dzień trwa szesnaście godzin. A to już samo w sobie jest źródłem nowych pomysłów. Chyba założę nowego bloga. Mam ich już trzy, ale to mi nie wystarcza. Czwarty blog miałby być miejscem na zwariowane pomysły. Miejscem abstrakcji, głupoty i otwartości. Miłości do wszystkich oraz chorą głową. Mógłbym się tam w końcu wyżyć. Podejrzewam, że jeszcze dzisiaj go założę, ale nie mam pojęcia, kiedy stanie się publiczny. Mam ostatnio problem z oglądaniem filmów. Męczę się ich oglądaniem. Są dla mnie zbyt proste, głupie i nieciekawe. Czasu jest dużo na seanse, ale co z tego, jeśli nic się nie podoba? Nadzieja w serialach, ale nie mogę t...

Koniec pracy. Nowy początek wszystkiego.

Obraz
Nie będę opóźniał tej informacji - straciłem pracę. Dziękuję wszystkim, co trzymali kciuki, jednak się nie udało. Nie ma w tym mojej winy. Nasza główna firma zorganizowała przetarg i ci z najmniejszymi kosztami wygrali. Zwyczaj karze zachować starych pracowników, ale tym razem podmiot wolał swoich ludzi. Innymi słowy wygrały pieniądze i układy. Nasz dyrektor generalny chciał, żebyśmy zostali, ale tego umowa nie uwzględniała. Sytuacja mnie nieco wytrąciła z równowagi i jakoś dopiero do mnie to dociera. Miałem przygotowany plan na obydwie sytuacje.  Akurat złożyło się to z nowym rokiem. Na ostatniej zmianie 31.12.2025 dowiedziałem się, że już nie będę tam pracował. Musiałem działać szybko - butelka wódki pękła. Nowy plan Będę dalej realizować swoje stare zadania. Pisanie blogów i książki. Trochę więcej czasu będę mieć na ten cel. Oraz oczywiście komentowanie Waszych stron i forów internetowych. Chcę przynajmniej co drugi dzień oglądać jakiś film fabularny. Te lepsze pójdą pod recenzj...