Koniec pracy. Nowy początek wszystkiego.
Nie będę opóźniał tej informacji - straciłem pracę. Dziękuję wszystkim, co trzymali kciuki, jednak się nie udało. Nie ma w tym mojej winy. Nasza główna firma zorganizowała przetarg i ci z najmniejszymi kosztami wygrali. Zwyczaj karze zachować starych pracowników, ale tym razem podmiot wolał swoich ludzi. Innymi słowy wygrały pieniądze i układy. Nasz dyrektor generalny chciał, żebyśmy zostali, ale tego umowa nie uwzględniała.
Sytuacja mnie nieco wytrąciła z równowagi i jakoś dopiero do mnie to dociera. Miałem przygotowany plan na obydwie sytuacje.
Akurat złożyło się to z nowym rokiem. Na ostatniej zmianie 31.12.2025 dowiedziałem się, że już nie będę tam pracował. Musiałem działać szybko - butelka wódki pękła.
Nowy plan
Będę dalej realizować swoje stare zadania. Pisanie blogów i książki. Trochę więcej czasu będę mieć na ten cel. Oraz oczywiście komentowanie Waszych stron i forów internetowych.
Chcę przynajmniej co drugi dzień oglądać jakiś film fabularny. Te lepsze pójdą pod recenzje.
Więcej czasu - więcej przeczytanych książek. Jw.
Zaczynam uprawiać regularnie sport - ruch. Codziennie przeznaczę na to godzinę czasu. W grę wchodzi: spacer, basen i rower.
Odchudzam się. Planuję minimalnie pół roku diety keto. Już wcześniej próbowałem i była skuteczna, ale tym razem chcę dłużej.
Chcę zajmować się ludźmi w moim otoczeniu. Chcę zadbać o stronę życia w kwestii towarzyskiej i budowania relacji.
Wracam pomagać mamie w zakładzie krawieckim.
--- To tyle ---
Cieszę się, że odwiedzacie mój blog. Wszystko porusza się na przód, mimo niepowodzeń. Podsumowania roku nie będę pisał, ale mogę zdradzić, że główne rzeczy to spełniona praca portiera i pisanie książki. Chcę teraz wykorzystać wolny czas, żeby na wiosnę znowu poszukać ciekawej pracy. Mam w końcu czas na życie, ale teraz się dopiero nauczyłem, że jest tak cenny.
Czego nauczyłem się w pracy:
- Wartość czasu
- Szacunek do ludzi, jakimi są. Dyrektor, pracownik, sprzątaczka. Wszyscy jedna drużyna.
- Uczciwe / rzetelne wykonywanie obowiązków
- Lepiej z pieniędzmi, ale jak ich nie ma, nie musi być źle
- Nie chcę całego życia spędzić w pracy

Po prostu idzie nowe. :) Dajesz.
OdpowiedzUsuńTrzymam mocno kciuki, by wszystko się ułożyło tak jak sobie postanowiłeś!
OdpowiedzUsuńOby ten rok przynosił same dobre rzeczy i dużo zdrowia.
Pozdrawiam :)
Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku i spełnienia wszystkich założeń :)
OdpowiedzUsuńjak dobrze pamiętam, to spodziewałeś się utraty tej roboty?... no, ale są przecież jakieś kodeksy pracy, okresy wypowiedzenia, takie tam różne, więc chyba tak po prostu na ulicę Cię nie wywalili, masz chyba jakieś miękkie lądowanie?...
OdpowiedzUsuńp.jzns :)
Umowa była do końca roku, więc żadnego wypowiedzenia nie było. Po prostu wygasła.
UsuńTrochę się spodziewałem, trochę nie. Otoczenie mówiło: "przecież zmienia sie firma, ale pracownicy zostają" Ale tak się nie stało
Poradzę sobie dont worrry :)
Nie ma sytuacji bez wyjścia!
OdpowiedzUsuńOd razu widać u Ciebie więcej energii i pomysłów na życie.
Powodzenia we wszystkim!
Dziękuję serdecznie. Wszystkiego najlepszego
UsuńTo faktycznie przykre.
OdpowiedzUsuńAle dasz radę tej sytuacji. Przecież jesteś silny i wymyślisz coś nowego .
Powodzenia
Jestem tak silny jak moi komentujący :) Dzięki
UsuńTak bywa, ale już wspominałeś, że liczysz się z tym trochę.
OdpowiedzUsuńZgodzę się, to okazja, żeby inne rzeczy robić, w czasie, gdy akurat nie ma roboty.
Ja sam się akurat za jakimś zleceniem rozglądam, więc wiem jak jest. Z jednej strony presja, z drugiej więcej czasu na inne rzeczy.
Pozdro i powodzenia :)
Wszystkiego dobrego w tym roku!
OdpowiedzUsuń