Wątpliwości i czas

 

Tym razem przynoszę Wam ochłodę.

Czas

Zastanawiam się ostatnio nad tym pojęciem. Kiedyś widziałem jednego bardzo prawdziwego mema. Nie mam go zapisanego, ale postaram się przybliżyć o co w nim chodzi:

8 - 18 latkowie - mają czas, mają zdrowie, ale nie mają pieniędzy.

18 - 50 latkowie - mają zdrowie, mają pieniądze, ale nie mają czasu.

50 + - mają pieniądze, mają czas, ale nie mają zdrowia.

Możliwe, że trochę pokręciłem lata, ale to chyba prawdziwe - jak myślicie?

Moja własna refleksja dotyczy tego, że do nikogo czas nie należy. To życie zostało nam podarowane, ale to nie znaczy, że możemy sobie robić, co chcemy. Musimy pracować, rozwijać się, spełniać swoje role i obowiązki. Czas nie należy do nikogo... ale cały sens naszego pobytu na tym świecie może być bardziej głębszy niż myślimy.

Wątpliwości

Ostatnio zastanawiam się nad sensem wszystkiego, co robię. Książka, blogi, filmy. Jaki w tym wszystkim sens? Dlaczego mam wiecznie gonić za czymś? Do końca nie wiem. 

Mógłbym poszerzyć jakieś inne swoje pasje. Uciec, ale dokąd? 

Myślałem w zasadzie tylko o graniu na instrumencie. Mam klawisze elektroniczne oraz harmonijki ustne. Mógłbym zacząć znowu ćwiczyć jak kiedyś, ale z większym zapałem. Innym hobby któremu mógłbym się poświęcić, to jakieś własne działanie - może nieco bardziej w ukryciu niż pisanie w internet.

Coś pcha mnie wprzód. Siła...

Czy to możliwe, że nad każdym jest siła wyższa - anioł, demon, Bóg? I on nas zabiera pod rękę i ciągnie w kolejną przygodę i wyzwania. Nie wiem. Tak tylko mi się wydaję...

--------

Na dzisiaj to tyle przemyśleń. Następnym razem postaram się napisać życiówkę, czyli co u mnie słychać ciekawego. Pozdrawiam Was w te upalne dni. Przetrwamy!

Komentarze

  1. Przed kazdym niezależnie od tego ole ma lat stają takie pytania i przeróżne wątpliwości.
    Ale to przecież bardzo dobrze...

    OdpowiedzUsuń
  2. Jestem w kategorii 50+ i widzę, jak brutalnie prawdziwe jest to podsumowanie.
    Dla mnie życie jest jak otwarcie i zamknięcie drzwi. Wchodzimy, jesteśmy tu przez chwilę, a potem drzwi się zamykają i tylko od nas zależy, jak wykorzystamy ten czas, gdy są otwarte.
    Niezależnie od tego, jaka siła pcha Cię naprzód, na pewno wie, co robi. Ważne, że nie stoisz w miejscu.
    Powodzenia w szukaniu balansu i... chłodu:-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Próbuj różnych rzeczy, może któraś pasja zatrzyma Cię na dłużej, ale nie musi, nie nazywaj tego gonitwą, raczej otwarciem na nowe...

    OdpowiedzUsuń
  4. Zasadniczo nic co robimy nie ma sensu. Trzysta lat temu był w Kętrzynie jakiś burmistrz, bardzo ważny pan. Dziś nikt nie pamięta jego imienia i nazwiska. Być może jest to gdzieś zapisane w jakichś źródłach, ale imiona osób rządzących na tym terenie przed krzyżakami nikt nigdzie nie zapisał. Dzisiaj jesteśmy, jutro nas nie będzie, a za chwilę i wszelka pamięć o nas przepadnie.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Błagam zniszcz mnie lub dodaj mi miłości.

Popularne posty z tego bloga

Załóż ciepłą czapkę... Życie to nie sen?

Blogi zginęły dawno. Blogi umierają teraz. Blogi i tak pozostaną.

Koniec pracy. Nowy początek wszystkiego.