Twardy początek, łatwy koniec - baśń. (białe wiersze nr 2)

"Twardy początek, łatwy koniec - baśń." Nie opowiem tego żadnej babci, bo trzeba uważać, kto z nas kpi, Powoli taktu nabieramy, więcej ramu i rośliny razy trzy, Peterson Jarmuscha ustalił formę nowicjusza, W imię, w część poległych razy sześć, Zostawiam za sobą wszelkie ślady obcowania z wrogą cywilizacją Alfa Centauri, Trzeba się chować przed kosmitami, ponieważ są w śród nas tacy, coraz to więcej z nich szydzi worków na ubrania razy dziewięć, Postanawiam być sobą, będę gadać do ludzi co mi się żywnie podoba jak Ryfa Ri, Nie znałeś tego rymu? To wetknij kij w mrowisko i niech dosięgnie Ciebie uczucie 220 voltów jak już Kazik śpiewał, Po ostatnie, za parę dni mam urodziny, więc potrzebuje węchu niedźwiedzia, żeby ustalić karty na nowy rok, To zwykły punkt, Wyraża się cały, bądź maleje z każdą sekundą życia, To tylko wiersz, Który nie ma układu, lecz jest nasieniem esencji duszy, Masz trzynaście, Tyle jestem w stanie dać, a daje wszystko, co mo...