Mój pierwszy krótkometrażowy film animowany - "Miejski Amok"

 

Tak jak obiecywałem, wrzuciłem do sieci mój bardzo stary film. Ukończyłem go jakoś w 2007 roku. Jest to klasyczna animacja poklatkowa. (czyli każdy kadr to pojedynczy rysunek)

Nazwa "Miejski Amok" wzięła się stąd, że fabuła jest nieco poplątana i sam ledwo się w niej odnajduje. Geneza tytułu jest też taka, iż opowiada o zwariowanym życiu na jednym z polskich osiedli.

Jest to chyba jednak film dla dorosłych, bo główni bohaterzy palą trawkę, chociaż ten fakt też trudno zauważyć.

Film dostał się na festiwal filmów niezależnych w Koninie. Byłem tam osobiście i zaliczyłem fajną przygodę. Moje małe dzieło nie dostało żadnego wyróżnienia, ale fakt wyświetlania Miejskiego Amoku na dużym ekranie to nie lada sukces.

Produkcja trwa zaledwie około 5 minut.

Wstydziłem się długo tego filmu, ale teraz już mam właściwy dystans.

No to co? Oglądajcie i komentujcie. =)



Komentarze

  1. Obejrzałam, ale tam mój pierwszy komentarz się nie zapisał...
    Nie znam się na filmach animowanych, podoba mi się udźwiękowienie. Dosyć mroczna i dramatyczna historia w sumie. W mieszkaniu na ścianie obraz Goi :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W tamtym czasie uważałem ten obraz za bardzo wazny i dlatego wrzucilem do filmu.

      Usuń
  2. Animacja ma charakterystyczny klimat i styl. Jesteś bardzo kreatywną osobą :)

    OdpowiedzUsuń
  3. No, powiem Ci, że jak prawie 20 lat temu ogarnąłeś taki filmik z animacją i udźwiękowieniem, to wcale się nie dziwię, że chciałeś coś stworzyć teraz, z zupełnie nowszymi narzędziami do dyspozycji. :) I jak, próbowałeś zrobić coś z AI?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko się zorientowałem "czy to działa". To możliwę chociaż musze jeszcze przejrzeć konkretne narzędzia.

      Usuń
  4. Jestem pod wrażeniem. Próbuję sobie wyobrazić, ile pracy kosztowało zmontowanie takiego poklatkowego filmiku, nawet jeśli trwa tylko 5 minut. Ile rysunków trzeba było wykonać, aby to powstało. Szacun!!! Fajna muzyczka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki. Za muzyczke odpowiedizalny był kolega, ale nie mam z nim niestety kontaktu.

      Usuń
  5. WOW! Obejrzałam, spodobało mi się, a przy scenach pukania samochodu o samochód uśmiałam się jak głupia. Brawo!!!

    OdpowiedzUsuń
  6. A skąd wziąłeś głosy? To Twoich kolegów?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak. Nawet jeden kolega był internetowy i u siebie w domu na mikrofon nagrywal i przesylal mi.

      Usuń
    2. Super, bardzo mi się podobało.

      Usuń
  7. Jakiś czas temu oglądałem Twój film „Wieczór z cieniem”. Z pewnością potrafisz robić filmy — mnie nawet trudno stworzyć i zmontować prostego vloga. Czy myślałeś kiedyś o czymś bardziej ambitnym?

    Oglądałem na kanale „Tubi” filmy — głównie horrory — które były całkiem niezłe, a jak się później okazało, powstały naprawdę niewielkim kosztem. Na końcu jednego z nich producenci podali nawet, że budżet wynosił około 50 tysięcy dolarów. Chyba największym wydatkiem była kamera — o ile dobrze pamiętam, kosztowała około 5 tysięcy plus obiektywy. Montaż i korekcja kolorów były raczej skromne, gra aktorów przeciętna, ale nie beznadziejna. Mimo wszystkich niedociągnięć obejrzałem film do końca. A przecież widziałem znacznie bardziej profesjonalne produkcje, które wyłączałem już po kilkunastu minutach.

    Uważam, że da się zrobić całkiem dobry film przy użyciu taniego sprzętu — nawet zwykłych telefonów komórkowych czy aparatów DSLR z różnymi obiektywami. Najważniejsze są: ciekawy temat, dynamiczna akcja, brak nudnych dłużyzn, dobra gra aktorów, interesujące lokacje i oczywiście odpowiednia muzyka.
    Pamiętam takie filmy, jak „Dwunastu Gniewnych Ludzi” czy też „Chciałbym się ogolić”. Sądzę, że strona techniczna (właściwie w 95% jedno pomieszczenie) prosta, 12 lub 2 aktorów—i wyszło coś unikalnego. Albo spójrz na film „Coherence” z 2013 roku. Zrobiony w 5 nocy, w domu reżysera, przy budżecie 50 tysięcy dolarów, z improwizowanymi dialogami — i zyskał bardzo przychylne opinie krytyków.

    Czasami żałuję, że z powodu kompletnego braku zacięcia artystycznego i nieznajomości tajników tworzenia filmów sam nie jestem w stanie spróbować czegoś takiego stworzyć.

    OdpowiedzUsuń
  8. Sam fakt, że „Miejski Amok” trafił na festiwal, pokazuje, że był w tym twórczym szale bardzo konkretny talent. I powiem szczerze - niewiele rzeczy ma dziś taki urok jak film, który powstał z ołówka, wyobraźni i uporu :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Myślę, że nie bez powodu twój film został wyróżniony ;) Klimat jaki stworzyłeś jest na prawdę fajny i realistyczny.
    Miłego dnia!
    Angelika

    OdpowiedzUsuń
  10. Tak mi się kojarzy z klimatem do władców much xd tam też te rysunki i postaci były w podobnej konstrukcji. No fajnie to wygląda.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Było inspirowane przede wszystkim seiralem South Park

      Usuń
  11. Dobrze jest mieć dystans, a filmik jest naprawdę fajny. Przypomina mi nieco South Park, który kiedyś namiętnie ogladałam.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ale dlaczego się wstydziłeś? żadna twórczość nie hańbi, a udział w festiwalu to ho, ho!
    Poza tym, my oglądamy jakieś 5 minut filmu, a ile to roboty, podziwiam!

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Błagam zniszcz mnie lub dodaj mi miłości.

Popularne posty z tego bloga

Załóż ciepłą czapkę... Życie to nie sen?

Koniec pracy. Nowy początek wszystkiego.

Uzależnienie ogólnie + uzależnienie od gier komputerowych + Tibia