Posty

Taki sobie sens życia obieram

Obraz
  Poznałem ostatnio ciekawego człowieka. Właśnie on jest autorem tej pięknej wygenerowanej przez AI grafiki. Panie duże "L" pozdrawiam Pana z tego miejsca. Chciałem zaznaczyć, że połowę mniej czasu spędzam, blogując. Znacznie mniej komentuje blogi oraz trochę mniej piszę. Utraciłem trochę wiarę w sens tej "misji", odkąd nikt nie był zainteresowany moją książką... ...książka sprzedała się w ponad dwudziestu egzemplarzach i są to głównie znajomi bliżsi i dalsi. Jestem na etapie szukania pracy. Zdecydowałem się, że pójdę jako ochroniarz bądź portier. Spokojna praca, gdzie trzeba być wiele godzin na baczności. Niby się nic nie dzieje, a tak naprawdę cały czas się coś dzieje. Powrócił problem ze spaniem. Parę dni wstaje rano, a potem znowu się przestawiam. Dzisiaj w dzień zasnąłem, więc do rana będę aktywny. Muszę wstać koło południa, żeby wykonać bardzo ważny telefon. Wiele już mam za sobą. Głównie książkę. Takie to czasy przyszły. Na razie nie mam większych planów. Sku...

Ogólnie "co tam w żyćku"

Dzisiaj bez obrazka. Skupię się na tym, co u mnie słychać? Zacznę od jedzenia. Od jakiegoś czasu zadeklarowałem, że dwa razy w tygodniu robię obiad. Dzisiaj była domowa pizza a ostatnio krewetki. W sobotę chcę zrobić coś "ala po meksykańsku". Kupię makaron i do tego zrobię sos z pomidorami, mięsem mielonym i brązową fasolą.  Życie przebiega mi dość zmiennie i dynamicznie. W każdy dzień jest inna historia. Zacząłem szukać pracy na serio od jakiegoś tygodnia. Na razie była jedna realna oferta, ale niestety zbyt daleko. Codziennie przeglądam ogłoszenie i wierzę, że coś się z tego urodzi. Dziesięć dni miałem ekstremalne problemy ze spaniem. Byłem na nogach dwadzieścia godzin, nie mogąc zasnąć, a gdy już zasnąłem to na ponad połowę dnia. Łatwo sobie wyobrazić, że moja doba była ruchoma. Raz się budziłem rankiem, a innym razem pod wieczór. To była taka pętla, z której na szczęście wyszedłem. Teraz chodzę spać po 24:00 i wstaje po dziesięciu godzinach. Staram się codziennie oglądać ...

Dla kogo przeznaczona jest moja książka?

Specem od marketingu nie jestem i pewnie nigdy nie będę, aczkolwiek chyba warto napisać o tym, do jakiej grupy adresowana jest moja książka. Gdy ją pisałem, to nie zwracałem na to uwagi, ale sam po części byłem czytelnikiem. Głównie inspirowałem się książką Janusza Zajdla, która wiele lat temu zrobiła na mnie ogromne wrażenie. Jej tytuł to "Limes Inferior". Myślę, że inspiracja była szersza, bo wpłynął na to również "Rok 1984" oraz "Kongres Futurologiczny" Lema. Uważam, że główny target mojego dzieła to ludzie z otwartą głową oraz miłośnicy fantastyki. Spotkałem się z opinią, że to książka młodzieżowa, ale do końca nie zgadzam się z tą opinią. Postacie rysowane na okładce oznaczają raczej, że jest to bajka dla dorosłych. Sama treść jest prosta i całkiem konkretna. Brakuje tu opisów przyrody, których sam osobiście nie lubię. Znajdują się tu głównie dialogi oraz treść o tematyce przedstawionego świata. Wszystko kręci się wokół tego uniwersum.  A świat Galakt...

Premiera mojej książki - Galaktyka iX39 - Kacper Mystkowski

Obraz
  Dzisiaj dzień premiery. Opis: Fabuła opowiada historie rodzeństwa, które wchodzi w świat dorosłych. Jest to o tyle wyjątkowe, że są to czasy przyszłości w innej galaktyce. Panuje utopijny system społeczeństwa, gdzie nie trzeba dużo pracować, bo większość rzeczy robią automaty. Wraz z rozwojem akcji poznajemy więcej bohaterów i powoli wkraczamy w ten nowy tajemniczy świat... Książkę wystawiłem na Allegro Lokalnie, żeby każdy mógł bezpiecznie ją kupić. Jeśli ją kupicie, to jestem bardzo ciekaw Waszej opinii. Pisałem to przez ponad rok. Włożyłem mnóstwo serca i stworzyłem coś faktycznie od siebie. Inspirowałem się mistrzami literatury science fiction takimi jak Janusz Zajdel, Stanisław Lem czy George Orwell. --- Tutaj przeczytasz pierwszy rozdział:  https://jedentrzysiedem.blogspot.com/2026/08/kacper-mystkowski-galaktyka-ix39.html Tutaj zakupisz książkę:  https://allegrolokalnie.pl/oferta/ksiazka-galatyka-ix39-kacper-mystkowski

Kacper Mystkowski - Galaktyka iX39 - Rozdział pierwszy

  Kacper Mystkowski Galaktyka iX39 Dedykuję Zeffowi, Józefowi. Witajcie, Ziemianie! Jesteśmy ludźmi jak wy, ale pochodzimy z innego wymiaru. Nasza galaktyka nazywa się iX39. Przesyłamy treść tej książki telepatycznie do autora, żebyście mogli nas poznać. Już dawno zniknęły na naszej planecie państwa i miasta – przekształciły się w systemy. Nie istnieje konsumpcjonizm. Zastąpił go rozwój osobisty każdego człowieka. To historia o tym, jak piękny jest nasz świat i jak niebezpieczny. Mamy nadzieję, że prześlecie nam odpowiedź. Witaj w otwartym systemie ukrytych informacji. Część pierwsza Ten jeden dzień Rozdział 1 „ W naszym społeczeństwie jesteśmy wszyscy jedną rodziną. Niedługo po naszych narodzinach dostajemy nowych rodziców”. G. iX39 Jest rok siedemdziesiąty szósty. Czas liczy się od momentu zakończenia Ostatecznej Wojny i zaprowadzenia w świecie zupełnie nowego porządku. Opisywana tu historia zaczyna się w czwartej strefie systemu Aurea. Dzieci weszły w do...

Moja życiówka i zapowiedź książki

Obraz
  Książka przybyła świeżutka z drukarni. Powyżej macie pierwsze zdjęcie, jak to wygląda. Dwieście osiem stron. Oficjalna premiera najprawdopodobniej jeszcze w tym tygodniu. Są dwa czynniki. Po pierwsze jutro mają przyjść koperty bąbelkowe i mam nadzieje, że będą dobre. Druga rzecz to wyrabianie mojego dowodu osobistego - to też na dniach. Bez dowodu konto bankowe nie działa. Po krótce Wam powiem, że sam proces twórczy był dla mnie przyjemny. Największą bolączką było poprawianie tego oraz stres związany z profesjonalna korektą i wysyłką do drukarni. Finalnie się wszystko udało, chociaż jest parę literówek. Wraz z premierą książki udostępnię cały pierwszy rozdział za darmo. Uff... U mnie w porządku. Dzisiaj pierwszy dzień szukania pracy. Myślę, że na przestrzeni sierpnia i września już będę na jakimś stanowisku. Celuję w jakąś robotę na ochronie. Na którymś z blogów ktoś mnie zainspirował zapiekankami z cukinii. Dzisiaj je będę robić. Zamiast bułki daje się to warzywo oraz ser i piec...

Jaką posiadasz rolę?

Obraz
  Praca na roli - powyżej. Taki żarcik . . .  Dzisiaj chciałem otworzyć dyskusję na temat posiadanej roli. Moje doświadczenie z magią mnie pokierowało na ten temat.  Mam wrażenie, że ludzie dzielą się na tych, mających jedną funkcje w życiu - np politycy. Może też aktorzy, piosenkarze? Nie jestem pewien. Kolejna grupa to posiadający dwie lub trzy rolę. Praca jako jedna, dom jako druga. Zestawienie zamyka grupa osób, mająca wiele ról. W zależności od sytuacji adaptują się oni z całkiem nowym podejściem. Ja w życiu przez długi czas dążyłem do tego, żeby mieć jednolitą funkcję. Miałem marzenia o byciu wielkim reżyserem i usiłowałem się w tę postać wcielić. Która z możliwości jest najlepsza? W zasadzie ciężko stwierdzić. Każda z nich jest odpowiednia dla danego człowieka, w danej sytuacji.  Rola - blogger. Chcąc nie chcąc udzielamy się w Internecie i w ten sposób się prezentujemy.  Był taki raper z formacji Rów Babicze, który rapował: "Nie nazywaj mnie raperem, prze...

Przez dwa tygodnie byłem prawdziwym magiem

Obraz
  Różne są koleje losu. Od wielu lat marzyłem, żeby stać się magiem, ale nigdy nie miałem dość odwagi i siły dla realizacji tego zadania. Skończyłem pisać książkę i wydawało się, że do niczego się nie nadaje. Nastąpiła przemiana i wziąłem się za to, czego chciałem. Przez ten czas zainteresowania i praktykowania ezoteryki nauczyłem się bardzo dużo. Uprawiałem zaklęcia, poszerzałem swoją wiedze i toczyłem rozmowy z innymi magami. Odnalazłem w tym wszystkim ogromny sens, spokój i satysfakcje. ALE Tak nagle jak przyszła do mojego życia magia, tak szybko odeszła. A w zasadzie to była moja dojrzała decyzja. Stereotypy Ludzie zajmujący się czarami często powtarzają, że nie ma dobra ani zła. Myślę, że jest to kłamstwo, którym się karmi, wchodząc w okultyzm. Tak naprawdę zaklęcia i rytuały zawsze są złe. Człowiek jest tylko człowiekiem i nie powinien posiadać boskiej mocy. W trakcie moich sesji magicznych sterowałem swoją świadomością w różne miejsca. Czułem się okropnie wolnym.  Skońc...

Wątpliwości i czas

Obraz
  Tym razem przynoszę Wam ochłodę. Czas Zastanawiam się ostatnio nad tym pojęciem. Kiedyś widziałem jednego bardzo prawdziwego mema. Nie mam go zapisanego, ale postaram się przybliżyć o co w nim chodzi: 8 - 18 latkowie - mają czas, mają zdrowie, ale nie mają pieniędzy. 18 - 50 latkowie - mają zdrowie, mają pieniądze, ale nie mają czasu. 50 + - mają pieniądze, mają czas, ale nie mają zdrowia. Możliwe, że trochę pokręciłem lata, ale to chyba prawdziwe - jak myślicie? Moja własna refleksja dotyczy tego, że do nikogo czas nie należy. To życie zostało nam podarowane, ale to nie znaczy, że możemy sobie robić, co chcemy. Musimy pracować, rozwijać się, spełniać swoje role i obowiązki. Czas nie należy do nikogo... ale cały sens naszego pobytu na tym świecie może być bardziej głębszy niż myślimy. Wątpliwości Ostatnio zastanawiam się nad sensem wszystkiego, co robię. Książka, blogi, filmy. Jaki w tym wszystkim sens? Dlaczego mam wiecznie gonić za czymś? Do końca nie wiem.  Mógłbym poszer...

Gorąco, ale trzeba żyć...

Obraz
  Niech ten obraz Słońca rozświetli Wam drogę. Żywienie Skończyłem dietę keto. Miała być do końca czerwca, ale z rezultatu byłem zadowolony, więc już przechodzę na "normalne" żywienie. Od 1 stycznia do teraz schudłem 15 kg. Mój kolejny cel to przez najbliższe dwa miesiące utrzymać stałą wagę, a co potem? Zobaczymy. I tak sobie jeżdżę po Krakowie. Dzisiaj byłem w Podgórzu pod koroną na bardzo dobrej zapiekance. Po weekendzie będzie się trzeba gdzieś wybrać, ale o tym jeszcze będzie czas pomyśleć. Książka Już jutro robię ostatni dzień poprawek. W poniedziałek zamierzam wysłać tekst do profesjonalnej korekty. Trochę się tym wszystkim denerwuję, ale przynajmniej już nie będę musiał ślęczeć i czytać w koło to samo.  Jak książka do mnie wróci poprawiona, to zapewne wrzucę jakieś fragmenty na bloga. Potem do drukarni i jedziemy. Sen Z snem coraz gorzej. Często zarywam nocki, jakbym był wampirem. Czasem kilka dni śpię normalnie, ale później się znowu przestawiam na dziwne pory.  ...