Gina – kocha, nie kocha. (opowiadanie)
Gina – kocha, nie kocha. Poznaliśmy się w pociągu. Wracałem z delegacji i czułem głęboką radość z zakończonego projektu. Była ciekawą kobietą, z wyglądu przeciętna, lecz jej charakter od razu zaczął przyciągać moją uwagę. Osoba bardzo inteligentna i zachowywała się tak, jakby chciała to ukryć. Chciała być normalna. Dopiero później się okazało, że jako dziecko była szczególnie uzdolniona do tego stopnia, że lekarzę robili jej badania. To wywołało u niej chęć ukrycia swojej złożonej osobowości. Właściwie nie wiem jak do końca się to stało, ale wylądowaliśmy w dworcowej toalecie uprawiając dziki seks. Nasze uczucia tamtego dnia splotły się ze sobą. Byliśmy odpowiednimi liczbami w ruletce i wygraliśmy tę grę tego dnia. Dosyć często zdarzało się mi oraz Ginie, oddawać się przygodnym romansom, ale ten raz był inny. Myślę, że zbliżyło ją do mnie jakieś uczucia wzięte z tamtego pogodnego dnia. Zapach lata, wolny przedział w pociągu, moja wstydliwa postawa na początku, nasze szczere ...