Dzisiaj nieco bardziej serio i zrozumiale niż ostatnio. (Kod 34)
Powyżej teledysk mojego autorstwa do piosenki kolegi Zege. Stało się tak, że boję się krytyki. Ale nie jest to do końca stwierdzone. Obawiam się tego, że pozostając szczery w wymowie, ktoś zahaczy o coś prywatnego co napiszę i skrytykuje z całą swoją siłą, a ja się nie obronie - ale to tylko strach, nie wiadomo ile prawdy? Pisanie w rytm muzyki dodaje sensu nawet najmniejszej myśli. Mojej koleżance Monice mówię tak: będę pisał, żeby im zryć głowę, a jeśli mają już zrytą, to będę pisał tak, żeby ich naprawić. Czas Wielkiej Naprawy Tak można by określić główny dogmat jakiejś wyimaginowanej religii. Chociaż naprawa duszy chyba występuje w żydowskiej Kabale. (mogę się mylić?) Złe myśli są dobre, dobre są złe, a kwiaty rosną w przestrzeni Liczę na to, że w końcu odbijemy się od dna dna. DNA? Dno jest wtedy, gdy wymyślimy sobie, że jest. Wirusy są bardzo groźne i szkodliwe. Trzeba je przepędzać i się ich bać, żeby mieć szacunek przed złymi ludźmi. Źli ludzie są jeszcze gorsi, bo oni za...