Posty

Załóż ciepłą czapkę... Życie to nie sen?

Obraz
Witam Was Wszytkich. Mamy prawdziwą zimę - na razie.  Okazało się, że mam bardzo dużo czasu. Nie tylko z powodu utraty pracy, ale również przez mój zapał. Jak wiecie, kiedyś narzekałem na hipersomnie - że śpię zbyt długo do zbyt później godziny - to się zmieniło. Od dwóch tygodni wujek budzi mnie o 6:00 rano. Chodzę spać koło 22:00, więc jak łatwo policzyć, mój dzień trwa szesnaście godzin. A to już samo w sobie jest źródłem nowych pomysłów. Chyba założę nowego bloga. Mam ich już trzy, ale to mi nie wystarcza. Czwarty blog miałby być miejscem na zwariowane pomysły. Miejscem abstrakcji, głupoty i otwartości. Miłości do wszystkich oraz chorą głową. Mógłbym się tam w końcu wyżyć. Podejrzewam, że jeszcze dzisiaj go założę, ale nie mam pojęcia, kiedy stanie się publiczny. Mam ostatnio problem z oglądaniem filmów. Męczę się ich oglądaniem. Są dla mnie zbyt proste, głupie i nieciekawe. Czasu jest dużo na seanse, ale co z tego, jeśli nic się nie podoba? Nadzieja w serialach, ale nie mogę t...

Koniec pracy. Nowy początek wszystkiego.

Obraz
Nie będę opóźniał tej informacji - straciłem pracę. Dziękuję wszystkim, co trzymali kciuki, jednak się nie udało. Nie ma w tym mojej winy. Nasza główna firma zorganizowała przetarg i ci z najmniejszymi kosztami wygrali. Zwyczaj karze zachować starych pracowników, ale tym razem podmiot wolał swoich ludzi. Innymi słowy wygrały pieniądze i układy. Nasz dyrektor generalny chciał, żebyśmy zostali, ale tego umowa nie uwzględniała. Sytuacja mnie nieco wytrąciła z równowagi i jakoś dopiero do mnie to dociera. Miałem przygotowany plan na obydwie sytuacje.  Akurat złożyło się to z nowym rokiem. Na ostatniej zmianie 31.12.2025 dowiedziałem się, że już nie będę tam pracował. Musiałem działać szybko - butelka wódki pękła. Nowy plan Będę dalej realizować swoje stare zadania. Pisanie blogów i książki. Trochę więcej czasu będę mieć na ten cel. Oraz oczywiście komentowanie Waszych stron i forów internetowych. Chcę przynajmniej co drugi dzień oglądać jakiś film fabularny. Te lepsze pójdą pod recenzj...

Było jasno, a jest ciemno.

Obraz
Witam Was Wszystkich - WWW Zima zawitała, chociaż jeszcze wielu znaków nie dała. Na polu jest zimno i to nie ma być wiersz. Gdy pracuję i chcę wyjść na tego obiecanego papierosa, to muszę trochę pomarznąć. Święta idą pełną parą. Paczkomat zapchany upominkami i są opóźnienia. Ja wszystkie rzeczy już mam, jedynie pozostaje mi je spakować. Z racji tego, że będę miał wiele dni wolnych, planuje codziennie oglądać film. Dzisiaj na ruszt idzie głośne dzieło pod tytułem "Jedna bitwa po drugiej" z DiCaprio. Będzie co czytać na blogu z recenzjam i. Najważniejsze przemyślenia Wraz z nowym rokiem minie pół roku odkąd pracuję jako portier. To praca prosta, ale w pewnym sensie żmudna i nudna. Przez większość tego czasu zastanawiałem się, jak sobie umilić dzień w pracy. To była wręcz obsesja. Starałem się chodzić po necie, grać w gry, czy korzystać z social mediów. Oczywiście, gdy był na to czas. A na początku zdarzało mi się zdrzemnąć na fotelu biurowym.  W końcu się obudziłem z tego letar...

Jesień plecień...

Obraz
  Witajcie w ten piękny jesienny czas... Zasadniczo to pogoda jest dupa, ale na to wpływu nie mamy. Ale czy na pewno? Jesteśmy istotami duszy, boskimi iskrami jak pisał Icke. Może w jakiś sposób nasza świadomość kontroluje przypadek? Kontroluje, to czego się nie da kontrolować? Nie potrafię jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie. Miałem już tydzień temu pisać, ale był zły dzień, a nie miałem ochoty się zwierzać całemu internetowi. Okres przesilenia jesiennego to jeden z najtrudniejszych momentów dla ludzi, którzy mają problemy ze zdrowiem. Rzadko o tym mówię, ale psychicznie czuję się całkiem dobrze. Demony które kiedyś mną szarpały, teraz na chwilę znikły. Czasem się pojawiają w różnych sytuacjach. Najczęściej lęku i strachu. W życiu trzeba walczyć, ale nie na siłę. Trzeba próbować niektóre rzeczy robić i w kółko popełniać podobne błędy, żeby wznieść się na wyższy poziom. Z drugiej strony należy odpuścić niektóre gierki, bo nie są warte zachodu. "Always keep a diamond in Your m...

Rozbudowuję swój świat - mały duży świat

Obraz
Powyżej obraz, który sprawiłem sobie do pokoju. Mało się na obrazach znam, ale to jest Salvador Dali "Trwałość Pamięci". Już wiem, jaki kolejny sobie kupię, ale to zdradzę w przyszłości. Planuje obkleić cały pokój fajnymi grafikami. Mam już plakat filmowy Barry Lyndon Stanleya Kubricka. Puzzle na ścianę z serialu Przyjaciele oraz pionowy plakat Ministerstwa Głupich Kroków Monty Pythona. A co tak poza tym? W pracy całkiem regularnie czuję się przegrany, żeby poczuć, że faktycznie wygrywam. Zdarza mi się spać dwie godziny i wtedy jestem do bani. Czternaście godzin plus dojazdy robi swoje. Wczoraj na przykład przysnąłem w pracy i koleżanka mnie budzi, mówiąc "czy wszystko w proządku". Ja mówię, ocknąwszy się, że wszystko w porządku. Nie, nie jest w porządku. Trzeci dniówka pod rząd bo zmiennik zachorował. Na szczęście już zdrowy. Mam teraz długi weekend - trzy dniowy. Jutro tylko muszę iść na pół zmiany do roboty na rano. Ale to dobrze, popracuję, to potem będę się lep...

Zmiany idą w dobrą stronę

Obraz
Powyżej można zobaczyć, jakie drzewko bonsai właśnie sobie sprawiłem. Zawsze o tym marzyłem, ale to jeszcze nie to. W przyszłości chcę kupić takie bardziej przypominające karłowate drzewko. U mnie wiele się w ostatnim miesiącu działo. Regularnie chodzę do pracy - już zaczynam czwarty miesiąc. Jest to ogromny sukces, bo z problemami fizycznymi i psychicznymi nie wierzyłem, że pójdę kiedyś do pracy. A jednak udało się. Wpakowali mnie do roboty, ale tego nie żałuję. Mama mnie denerwuję. (pozdrawiam Mamę) Kupuje mi rzeczy, których nie chcę. Pobiła rekord, bo w ostatnim miesiącu kupiła mi trzy pary spodni. Po jaką cholerę? Ja jednak mam w sobie coś minimalisty i irytują mnie zakupy, które są mało potrzebne. Praca nad książką idzie na przód. Jestem aktualnie w ósmym rozdziale, a łącznie ma ich być dwadzieścia siedem. Czasem się martwię, że wyjdzie to mało profesjonalnie. Ale wyjdzie, jak wyjdzie. Zrobię to tak, jak potrafię. Marzeniem będzie, jeśli moje działo trafi do sklepów, gdziekolwiek....

Trzech ojców (białe wiersze)

Było ich trzech, chociaż myśleli inaczej Bankrutów brak, chociaż życia nie przeskoczy Brali na bark, chociaż to mieli w planie Pierwszy to ancymon wszechmogący Najlepiej ubrany i bystry, i iskrzący Gruby tak, lecz mądry i głupi Drugiego prawie nie było Matematykiem go zwali wielkim Rodzina się go zaczęła wypierać, bo głupia była Trzeci najgrubszy i głupi jak pień Mądrość miał wielką, lecz nie wiedział nic Ostatni zmarł, bo taki kaprys miał Historia ta prawdziwa jest Wracać będę częściej by rzec Gdy ojca brak, innego znajdź Bo to sensem jest...

Prosto i na temat

Obraz
 Witajcie w moich stronach! Na zdjęciu powyżej zapas książek, który postanowiłem zakupić. Będzie na przynajmniej trzy miesiące czytania. Piszę do Was w bardzo ważnym momencie. Zaczyna się nowa epoka - przynajmniej raz w miesiącu się zaczyna. Z książek wybrałem dwie fabularne. Kinga, który jest dla mnie sprawdzony oraz nowego dla mnie autora M. Sullivana. Reszta dotyczy rozwoju duchowego i osobistego. Będzie co czytać i pisać recenzje. W pracy jest w porządku, chociaż człowiek się trochę męczy. Z drugiej strony to zmęczenie wychodzi na dobre, bo potem można odpocząć, ale nie należy leżeć brzuchem do góry cały dzień. Warto znajdywać sobie jakieś zajęcia. Niektóre przyjemne, inne mniej. Tak, żeby się rozwijać. Kupiłem sobie kosmiczne buty. Nie będę ich tu pokazywał. Wziąłem je z myślą o tym, że mają wysoką amortyzująca podeszwę. Niestety nogi mnie w nich bolą, tak samo jak w zwykłych butach. Myśli różnie się mi układają. Przestałem mieć stany lękowe i napady paranoi. Tak naprawdę cięż...

Jak zwykle od serca - wolność istnieje, wierzmy w to

Obraz
Dzisiaj startujemy z taką mroczną grafiką, jaką stworzyłem w AI. Nie przepadam za drzemkami w dzień, ale ścięło mnie i przed chwilą się obudziłem. Dobra już - piszemy, co tam u mnie słychać. Z pracą jest wszystko w porządku. Ponad dwa miesiące jestem zatrudniony i zdążyłem się przyzwyczaić. Był problem z umową, bo poczta odmówiła działania, ale już wysłali mi ponownie. Dni pracy są chwilami ciężkie, lecz wracam do nich z dobrym humorem. Aktualnie założyłem sobie, że do końca roku będę tam pracować, chociaż ten czas się może wydłużyć. Pisanie książki przebiega sprawnie. W każdy wolny dzień piszę fragment długości około 2/4 lub 3/4 strony. Dzisiaj zacząłem trzeci rozdział, a łącznie ma ich być dwadzieścia siedem. Cieszę się, bo zdobywam nowe doświadczenie i tworzę coś interesującego. Przynajmniej w to wierzę. Aktualnie gram w Tibie . Relaksuje mnie to i pomaga odprężyć od innych zajęć. Pisanie na temat wiedzy tajemnej odłożyłem na bok. Jest trochę problem z tworzeniem takiej treści, bo ...

Praca Polskiego Portiera (PPP)

Obraz
Zwykle piszę teksty na ogólne tematy "co u mnie słychać", ale tym razem będzie nieco inaczej, bo skupię się głównie na kwestii pracy. W zasadzie od pół roku szukałem intensywnie roboty. Od 2 miesięcy bardziej intensywnie, bo wyrobiłem dokumenty o niepełnosprawność. W końcu udało się. Pewien budynek Zarządu w Krakowie przyjął mnie do pracy w charakterze portiera - ochroniarza. Jestem naprawdę szczęśliwy tym faktem. Poza pojedynczymi zdarzeniami nie miałem pracy na pełen etat ponad dziesięć lat. Szczerze to już wątpiłem, czy kiedykolwiek się gdzieś zatrudnię. To wszystko przez moje problemy zdrowotne - fizyczne jak i psychiczne - oraz przez uzależnienia, z którymi się borykam ponad połowę życia. Jak wygląda praca portiera? Dopiero zacząłem, ale potrafię już powiedzieć parę zdań w tym temacie. Będę pisał jak jest u mnie. Praca trwa dwa albo trzy dni w tygodniu po czternaście godzin na dobę. Jest to trochę dużo, ale w ten sposób mamy więcej dni wolnych. W robocie się robi wszystk...