Posty

Prawdziwe sny do muzyki

Obraz
  Sny można mieć różne. Świadome w których nasze decyzje są w pewnym sensie realne. Te chyba najbardziej modne teraz. Inne sny to takie hiperrealistyczne, które czujemy różnymi zmysłami. Kolejne mogą przypominać filmy, bo są bardzo skomplikowane i długie. A co powiecie na sny, w których się wymyśla coś kluczowego i to robi? Przyśniło mi się kiedyś, że pójdę na studia socjologiczne. (może powinienem na takie iść) Pomysł studiów się przyjął, ale poszedłem na informatykę, na której szybko się poddałem. Kilka dni temu miałem piękny sen, o tym że posiadam własną kolekcje kaset magnetofonowych. Obudziłem się rano w lekkim szoku. Z początku pomyślałem, że to głupie. Jakby to miało mieć miejsce dwadzieścia lat temu, to spoko, ale nie w tych czasach. Cały dzień zastanawiałem się nad tą kwestią. Zacząłem szukać sprzętu. Porównywałem ceny kaset. Wieczorem miałem już upatrzone radio i zdecydowałem - tak! chcę zbierać kasety! moje nowe hobby! Taki sprzęt sobie sprawiłem. Nowy magnetofon marki J...

Nasze tajne stowarzyszenie schodzi do podziemia.

Obraz
  Zacznę od tego, że kasuje symbole religijnego z głównej strony bloga. (w zasadzie jeden symbol) Nie chcę nikogo urazić i myślę, że krzyże też mogłyby zniknąć z polskich szkół. Ta grafika powyżej była z nami od samego powstania bloga. Zwłaszcza pentagram w środku może kogoś urazić. To nic złego. To symbol magiczny. Duży trójkąt to heksagram unikursalny. Tekst wokół pochodzi z Księgi Prawa, napisanej przez Crowleya i podyktowany przez istoty wyższej. Nvm! Może kiedyś zrobię z tego artykuł. --------------------- U mnie ---------------------- Kwestie związane z uzależnieniem poszły na dalszym plan. Aktualnie problemy pojawiają się cały czas to nowe, a powraca jedynie niepokój związany ze zbyt długim snem. Koleżanka A. z którą dużo piszę, podarowała mi Netflix. Teraz można legalnie dodawać osoby do konta - kosztuje to trzynaście złotych za miesiąc. Więc nadrabiam starości i nowości serialowe. Pierwszy film, który obejrzałem teraz na platformie, nazywa się " Klasyczny Horror " Ja...

Uzależnienie? Niekoniecznie. (Część druga wywodu)

Obraz
Ostatnim razem pisałem, jakie to okropne może być uzależnienie, i że sam wpadłem w kłopoty. Napisałem to z myślą, żeby siebie samego uzdrowić - trochę na siłę. Tym razem chcę postawić kolejne wnioski. Uzależnienie od gier bywa poważnym problemem. Problem pojawia się wtedy, gdy zaniedbujemy inne sfery naszego życia i poświęcamy cały czas wolny, (albo i więcej) żeby zatracać się przed ekranem. Doszedłem do wniosku, żeby póki co ja takiego problemu nie posiadam. Owszem gry komputerowe dają mi dużo przyjemności i zabierają czasu, ale to nie znaczy, że wynikają z tego jakieś negatywne rzeczy. Miałem rozmowę z jednym kolegów, którego poznałem w grze. Pisaliśmy na temat właśnie uzależnienia. Po pół godziny szczerej konwersacji on mi przyznał, że ja nie jestem uzależniony. Zgodziłem się z nim w tej kwestii, że z dnia na dzień, gdyby było trzeba, rzuciłbym Tibie w pi%du. Owszem moje granie ma czasem pewne cechy uzależnienia, lecz nie jest w nim w istocie.  Tydzień przerwy zrobiłem sobie w g...

Uzależnienie ogólnie + uzależnienie od gier komputerowych + Tibia

Obraz
  Ciężko mi o tym pisać, bo przede wszystkim czuję wstyd. Mam jednak na tyle odwagi, żeby to zrobić i trochę pomyśleć na temat uzależnienia - uzależnień w ogóle.  Możecie się rozgościć na fotelu, czy na czym tam siedzicie. Włączamy AA albo AN. Spotkanie terapeutyczne w sprawie uzależnień. Cześć, mam na imię Kacper i jestem uzależniony... Niecałe 20 lat swojego życia byłem uzależniony głównie od dwóch różnych rzeczy, których w tym tekście na pewno nie przytoczę. Zdarzały się krzyżowe uzależnienia. Nie jestem w stanie oficjalnie i z łatwością o tym mówić. Skupię się natomiast na uzależnieniu od gier komputerowych. Od dwóch lat próbuje pograć dłużej w Tibie . Za każdym razem po miesiącu lub dwóch jestem zmuszony rezygnować, bo czuję, że gra zaczyna mnie uzależniać. Robiłem już różne eksperymenty, ale zawsze wszystko się do tego sprowadza i muszę się wycofać. Co tracimy będąc uzależnieni? Są pewne różnice, w zależności od substancji / czynności, powodujące szkody. Podczas terapii ...

Taka życiówka - co po prawdzie, to po prawdzie

Obraz
Witam Was Wszystkich Już miesiąc siedzę w domu i wcale nie jest kolorowo. To że wymyślam sobie problemy i choroby to jedno. Hipersomnia się znowu włączyła. Niedziele przespałem całą. Dzisiaj byłem u lekarza. Wszystko dobrze. Wszystko być może. Chęć do oglądania filmów wróciła. Zrecenzowałem " Dom Dobry " - wybitne kino. Teraz oglądam jakiś dziwny serial pod nazwą "Krzesła". Oprócz tego napisałem również o książce podróżniczej mojego stryja. A moja książka? Całość ma mieć 29 rozdziałów, a ja pracuję obecnie nad 19stym. Powinienem skończyć na wiosnę, tylko że jeszcze będzie trzeba poprawki robić. Czytam aktualnie "Nie Wymiękaj" (wziąłem ten tytuł mocno do siebie) Stephena Kinga. Trochę zamotany kryminał, ale w sumie dobrze się czyta. Nowy blog: Schizofreniczne Myśli Zapraszam na moją nową stronkę. Na obecnym blogu kieruje się rozumem i staram się skupić na faktach, tworząc teksty. Natomiast w "Schizofrenicznych Myślach" kieruję się sercem i próbuj...

Załóż ciepłą czapkę... Życie to nie sen?

Obraz
Witam Was Wszytkich. Mamy prawdziwą zimę - na razie.  Okazało się, że mam bardzo dużo czasu. Nie tylko z powodu utraty pracy, ale również przez mój zapał. Jak wiecie, kiedyś narzekałem na hipersomnie - że śpię zbyt długo do zbyt później godziny - to się zmieniło. Od dwóch tygodni wujek budzi mnie o 6:00 rano. Chodzę spać koło 22:00, więc jak łatwo policzyć, mój dzień trwa szesnaście godzin. A to już samo w sobie jest źródłem nowych pomysłów. Chyba założę nowego bloga. Mam ich już trzy, ale to mi nie wystarcza. Czwarty blog miałby być miejscem na zwariowane pomysły. Miejscem abstrakcji, głupoty i otwartości. Miłości do wszystkich oraz chorą głową. Mógłbym się tam w końcu wyżyć. Podejrzewam, że jeszcze dzisiaj go założę, ale nie mam pojęcia, kiedy stanie się publiczny. Mam ostatnio problem z oglądaniem filmów. Męczę się ich oglądaniem. Są dla mnie zbyt proste, głupie i nieciekawe. Czasu jest dużo na seanse, ale co z tego, jeśli nic się nie podoba? Nadzieja w serialach, ale nie mogę t...

Koniec pracy. Nowy początek wszystkiego.

Obraz
Nie będę opóźniał tej informacji - straciłem pracę. Dziękuję wszystkim, co trzymali kciuki, jednak się nie udało. Nie ma w tym mojej winy. Nasza główna firma zorganizowała przetarg i ci z najmniejszymi kosztami wygrali. Zwyczaj karze zachować starych pracowników, ale tym razem podmiot wolał swoich ludzi. Innymi słowy wygrały pieniądze i układy. Nasz dyrektor generalny chciał, żebyśmy zostali, ale tego umowa nie uwzględniała. Sytuacja mnie nieco wytrąciła z równowagi i jakoś dopiero do mnie to dociera. Miałem przygotowany plan na obydwie sytuacje.  Akurat złożyło się to z nowym rokiem. Na ostatniej zmianie 31.12.2025 dowiedziałem się, że już nie będę tam pracował. Musiałem działać szybko - butelka wódki pękła. Nowy plan Będę dalej realizować swoje stare zadania. Pisanie blogów i książki. Trochę więcej czasu będę mieć na ten cel. Oraz oczywiście komentowanie Waszych stron i forów internetowych. Chcę przynajmniej co drugi dzień oglądać jakiś film fabularny. Te lepsze pójdą pod recenzj...

Było jasno, a jest ciemno.

Obraz
Witam Was Wszystkich - WWW Zima zawitała, chociaż jeszcze wielu znaków nie dała. Na polu jest zimno i to nie ma być wiersz. Gdy pracuję i chcę wyjść na tego obiecanego papierosa, to muszę trochę pomarznąć. Święta idą pełną parą. Paczkomat zapchany upominkami i są opóźnienia. Ja wszystkie rzeczy już mam, jedynie pozostaje mi je spakować. Z racji tego, że będę miał wiele dni wolnych, planuje codziennie oglądać film. Dzisiaj na ruszt idzie głośne dzieło pod tytułem "Jedna bitwa po drugiej" z DiCaprio. Będzie co czytać na blogu z recenzjam i. Najważniejsze przemyślenia Wraz z nowym rokiem minie pół roku odkąd pracuję jako portier. To praca prosta, ale w pewnym sensie żmudna i nudna. Przez większość tego czasu zastanawiałem się, jak sobie umilić dzień w pracy. To była wręcz obsesja. Starałem się chodzić po necie, grać w gry, czy korzystać z social mediów. Oczywiście, gdy był na to czas. A na początku zdarzało mi się zdrzemnąć na fotelu biurowym.  W końcu się obudziłem z tego letar...

Jesień plecień...

Obraz
  Witajcie w ten piękny jesienny czas... Zasadniczo to pogoda jest dupa, ale na to wpływu nie mamy. Ale czy na pewno? Jesteśmy istotami duszy, boskimi iskrami jak pisał Icke. Może w jakiś sposób nasza świadomość kontroluje przypadek? Kontroluje, to czego się nie da kontrolować? Nie potrafię jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie. Miałem już tydzień temu pisać, ale był zły dzień, a nie miałem ochoty się zwierzać całemu internetowi. Okres przesilenia jesiennego to jeden z najtrudniejszych momentów dla ludzi, którzy mają problemy ze zdrowiem. Rzadko o tym mówię, ale psychicznie czuję się całkiem dobrze. Demony które kiedyś mną szarpały, teraz na chwilę znikły. Czasem się pojawiają w różnych sytuacjach. Najczęściej lęku i strachu. W życiu trzeba walczyć, ale nie na siłę. Trzeba próbować niektóre rzeczy robić i w kółko popełniać podobne błędy, żeby wznieść się na wyższy poziom. Z drugiej strony należy odpuścić niektóre gierki, bo nie są warte zachodu. "Always keep a diamond in Your m...

Rozbudowuję swój świat - mały duży świat

Obraz
Powyżej obraz, który sprawiłem sobie do pokoju. Mało się na obrazach znam, ale to jest Salvador Dali "Trwałość Pamięci". Już wiem, jaki kolejny sobie kupię, ale to zdradzę w przyszłości. Planuje obkleić cały pokój fajnymi grafikami. Mam już plakat filmowy Barry Lyndon Stanleya Kubricka. Puzzle na ścianę z serialu Przyjaciele oraz pionowy plakat Ministerstwa Głupich Kroków Monty Pythona. A co tak poza tym? W pracy całkiem regularnie czuję się przegrany, żeby poczuć, że faktycznie wygrywam. Zdarza mi się spać dwie godziny i wtedy jestem do bani. Czternaście godzin plus dojazdy robi swoje. Wczoraj na przykład przysnąłem w pracy i koleżanka mnie budzi, mówiąc "czy wszystko w proządku". Ja mówię, ocknąwszy się, że wszystko w porządku. Nie, nie jest w porządku. Trzeci dniówka pod rząd bo zmiennik zachorował. Na szczęście już zdrowy. Mam teraz długi weekend - trzy dniowy. Jutro tylko muszę iść na pół zmiany do roboty na rano. Ale to dobrze, popracuję, to potem będę się lep...