Posty

Moja manifestacja słowa neutralnego. (Gad: 212)

Obraz
Hadit! Manifestacja Nuit. Tymi słowami zaczyna się "Księga Prawa", którą wczoraj przeczytałem już trzeci raz. I za każdym razem, wydaje mi się, jakby ktoś słowa pozamieniał, jakby to było zawsze coś nowego. Myśli precz od wątków Nie spodziewam się pisać o kłamstwie. Jedynie prawda mnie interesuję. Jednakże moje prywatne rzeczy pozostawię dla mnie lub w metafory przekształcę. Blog jako tako ruszył do przodu. Jako Tako po japońsku. Wujkowie w życiu mogą też być bardzo ważną osobą, chociaż to nie jest zbyt częste. Oczywistość Prawdy Woli Rzeczy oczywiste to ciekawy nośnik prawdy. Można zatajać różne rzeczy, jednocześnie dając wiedzę i nadzieję. Chciałbym potrafić dawać nadzieje. Teraz myślę, żeby pisać raz w tygodniu średnio. To nowe postanowienie, a za mną było już dziesiątki różnych decyzji, które umierały z czasem. Jak śnieg. "Na mieście tylko koksu, że se chyba kupie narty." - kali Wkurzają mnie raperzy. Nie tylko dlatego, bo mają przerośnięte ego i myślą, że są el...

Moje wątpliwości [123]

Obraz
 Na głośnikach rap. W ręce papieros. Na biurku kawa. Taka moja nocna zabawa... Bardziej fachowo oznacza to spowiedź, którą uwydatniam słowami na blogu. To mój katharsis, to moja terapia, to droga do nirvany. Co jest nie tak? Zastanawiam się czasem, żeby pisać jednak tego bloga. W ten sposób w skali roku różne nastroje się gromadzą w mojej osobie. Raz chcę pisać codziennie, a innym razem jeden tekst miesięcznie. I tak amplituda skacze od góry do dołu, w kółko Macieja. Pozdrawiam Maćka! Tak szczerze. Dla komfortu psychicznego własnej osoby, powinienem pisać raz na tydzień. Tylko to jest bardzo trudne. Ostatnio miałem plan pisania na temat kultury. W sensie teksty o filmach, książkach, a nawet grach. Jednak ten temat spłyca mojego bloga. Bloga? Który miał być na temat Prawdy. Po części moich wydarzeń, po części cytatów filozoficzno-ezoterycznych. Blog miał być zajawką wiedzy dla czytelnika. Czymś co otwiera do dyskusji i napędza człowieka do większego wglądu we własną osobę i rozwój. ...

"Dekalog" Kieślowskiego

Obraz
  Chciałbym napisać, jak bardzo mi się podobało widowisko, że ambitnie, stylowo i dramatycznie, ale nie do końca tak było. Obejrzenie 10 odcinków zajęło mi 2 miesiące. Nudy. Co prawda wszystko weszło mi w pamięć, mniej lub bardziej, ale lekko nie było. Trzeba przyznać, że każda historia jest rodzajem wysublimowanego pomysłu, lecz wszystkie coś łączy. Dramat. Tak dramat. Kiedyś myślałem, że Polacy powinni być w tej kategorii górą, bo gatunek nie wymaga wielkich efektów specjalnych i wydaje się być tani w produkcji. Nie wiem. Tak szczerze? Wolę pełnometrażowe filmy Kieślowskiego. Z "Dekalogiem" bardziej się męczyłem niż bawiłem. Chociaż oglądałem deska do deski. Najbardziej mi się podobał odcinek z Danielem Olbrychskim. Ja mam wrażenie, że ten film bardzo się postarzał. Widać to najbardziej w szybkości akcji oraz zwrotach zdarzeń, które często nie gęsto da się przewidzieć. Ostatni odcinek ze Sthurem też ciekawy. W każdym bądź razie. Jeśli chcecie obejrzeć, to polecam na VOD TVP...

Parada smoków w Krakowie

Obraz
  Witajcie moi mili.  Miałem napisać cały interesujący reportaż z ciekawymi zdjęciami, ale zawsze, wyszło jak wyszło. Parada Smoków to coroczne pokazy fajerwerków i pochód tych wielkich stworzeń zrobionych z jakiś kolorowych materiałów. Mieliśmy jechać autobusem, ale przegłosowane zostało auto. Problem to korki w mieście i kwestia, czy będzie się gdzie zatrzymać. Aczkolwiek na tym etapie wszystko nam się udało. Gorzej było potem. Tłumy niesamowite. Przeszliśmy mostek i mówię, że tam kiedyś nad Wisłą ktoś rozłożył sobie namiot. Ciekawe czy to legalne? (w centrum miasta) Dzisiaj jakoś nie piszę wierszem. Nie wiem, czy to dobrze czy źle. Chciałem koloryzować znaczenia słów podawanych Wam. Może to ważne, a może mniej. Na pewno blisko Ciebie jest zmiana życia na lepsze i będziemy Ci kibicować , jak tylko się da. Pod warunkiem, że się ujawnisz - ha! to nie jest obowiązkowe. Od zaparkowanego auta przeszliśmy jakieś 2 kilometry i zajęliśmy miejscówkę stojącą przy schodach na most. Z m...

Witold Gombrowicz - Trans Atlantyk

Obraz
To zażyłem sobie Gombrowicza, bo się go średnio czyta. Jest wspaniały i oferma, gdzie nie ma sensu znak na stronie. Zaraz, zaraz, gdzie tu sens jest? Z panem Witoldem zacząłem się widywać, zaczynając od Ferdydurki, która mi się zresztą bardzo podobała. Potem Pornografia i Kosmos, które skończyłem w połowie. I tak doszedłem do pozycji nr 4, czyli Trans Atlantyk. Umówmy się! Tak właśnie chciałem się z Tobą w końcu umówić, tylko nie bardzo wiem jak zagadać. Nie bój się jednak nic, bo poradzimy sobie. Damy radę, jak WWO. (w wyjątkowych okolicznościach) Każda kolejna książka Gombrowicza wzbogaca mnie i moją duszę oraz męczy prze okrutnie. Pierwsza przeczytana była najlepsza, a ostatnia była najgorsza. Taki świat, nic nie poradzisz. Właściwie to nie byłem pewien, czy chcę na ten temat pisać. Z jednej strony brakuje tematów, z drugiej strony są ich tysiące. (nieskończoność) "Buch Buch Bachem Bach" - Cytat z książki Odnoszę wrażenie, że Pisarz używał słów w sposób przerysowany, żeby ...

Miłość, śmierć i roboty - Netflix (recenzYja)

Obraz
  Nigdy nie wiedziałem, czy się dobrze przygotuję, ale to zawsze tak mam. Dzisiaj opisuję serial, który nie zrobił mnie w butelkę. Ogólnie tylko o takich staram się pisać. Pomysł Wszystko wzięło się z pomysłu. Weźmy, zróbmy animacje, gdzie każdy odcinek będzie o czymś innym. Wszystko w klimatach science-fiction, a na dodatek można mieć skojarzenia z Black Mirror. Każdy pomysł jest wszystkim. Każda cząsteczka jest pomysłem. Trzeba je produkować. Mózg musi pracować na odpowiednich drganiach, żeby dojść do mistrzostwa. Racja Jp na 100% Odcinki trwają średnio 10-20 minut. Jest to zmienne i też ciekawe. Cholernie dobra robota animatorów. Wszystko podane jest w najwyższym możliwym standardzie. Ja nie widziałem kosmosu wcześniej. Dopiero ktoś mi pokazał gwiazdy. Ktoś? To byłeś (aś) Ty? Niewiarygodne. Sens życia jest taki, jaki sobie samemu ustalimy. Jeden woli ziemniaki, drugi woli pokrzywy. Zupa z pokrzywami albo sałatka jest podobno bardzo dobra, a nie próbowałem - a szkoda! Majestat J...

Nota biograficzna na mój temat - cała prawda

Witaj serdecznie na moim blogu!     Mam na imię Kacper, jestem po 30stce i pochodzę z Krakowa. Na osiedlowej ośce, gdzie straciłem wiele lat życia, siedząc na ławce w parku, otrzymałem pseudonim Casius od serdecznego kolegi Artura. W necie długo podpisywałem się Kamysto - połączenie pierwszych liter imienia i nazwiska. Docelowo około 2016 roku określiłem swoją osobę tajemniczą liczbą 137, która oznacza moją duchowość i ludzie czasem dociekają, dlaczego jestem tymi trzema cyferkami. Jasnego wyjaśnienia może nie być, lecz stało się tak w trakcie wchodzenia w tematy ezoteryczne i numerologię.     Moje życie ogólnie dzieli się na trzy etapy. Od narodzin do 24 roku życia, kiedy wystąpiła u mnie psychoza i wylądowałem w szpitalu psychiatrycznym. Ten pierwszy okres był etapem normalności, naiwności, ogromnych błędów i braku szacunku do siebie i ludzi. Patrząc wstecz, ten pierwszy "Ja", to postać przeciętnego człowieka zagubionego w tym świecie. Następnie 2 lata to okres prz...

Wykład na UJ - Praktyki magiczne i czarostwo (relacYja)

Obraz
Witam wszystkich bardzo serdecznie. Tutaj będę prawdę pisał. Unikam tego, lecz głównym bohaterem jestem ja, czy tego chcę, czy nie chcę.  Wspaniałe wieści: czarownice i czarodzieje przybyli do Miasta Królów Polski, żeby wymieniać się poglądami na temat, które zaklęcie jest najbardziej skuteczne. Przewaga była kobiet, zdecydowanie. Konwent trwał 2 dni. Cała plejada artystów słowa oraz zwykłych słuchaczy, chociaż studenci zwykli nie są. W końcu to inteligencja do jakiej niestety się nie zaliczam. Wrażenie zrobił na mnie filozof i historyk z rudymi włosami. Chciałem być tak jak on. Taki mądry i inteligentny. Jestem już na to za stary. W kronikach nie było mowy o mojej osobie. Aż dziwne. Jestem magiem 137 o którym jeszcze nikt nie słyszał. Bałem się pierwszego dnia. Bałem się, że mnie zjedzą, że nie jestem przystosowany do społeczeństwa. A to było wyjście do ludzi. To był zastrzyk społecznego ładu. Pokonałem to i przybyłem na punkt 9:00. Wysłuchałem wstępu, który wcale nie był wstępem ...

Relicta - znowu gra. (recenzYja)

Obraz
  Ach dzisiaj znowu gra. Przykro mi, jeśli Cię to nie interesuję, lecz taki jest grafik. Potem odpoczniemy od wirtualnych rozrywek Ostatnio pisałem o grze podobnej do wiedźmina 2, dzisiaj piszę o grze podobnej do Portala. Nic tylko zachwalam. Odziej się duszy moja w najlepsze cekiny. Znajdę sens pisząc i robiąc miny. Opisywana ów aplikacja na komputer jest bardzo powabna. Jest leciutka i nie wymaga głupich rzeczy, żeby się nią cieszyć. Uciecha jest straszna, gdy widać coś skłaniającego do myślenia. A myślenia jest sporo. Żeby przejść dalej, to trzeba rozwiązywać łamigłówki w futurystycznym świecie, magii? Nie, magii to tu raczej nie ma, chociaż jest coś innego. Genialna fantastyka zawarta w zwrotach akcji i przygodach na wyciągnięcie ręki. Zawarta historia prowadzi gracza w świat Relicty - z tego co wiem, jest to artefakt. Konkrety są takie, że występują metalowe skrzynki, które się magnetyzuje i nadaje im kierunek lotu albo odpychania jedna drugą. W tle nasza córka dociera na stac...

Dentysta - artysta

Obraz
  Pielęgnowałem kiedyś dobre życie w spokoju i nadziei. Teraz przyszła pora na rzeczywistość. O co chodzi z tym dentystą? Czemu nie mówimy o nich artyści? Stroją się specjalnie dla nas. Zakładają kroksy, niebieskie rękawiczki, pasek od spódniczki i może ukryte szelki, chociaż wkład jest niewielki. Bólu nie ma. Może prawie nie ma. Jest tylko strach i to jest najgorsze. Poczucie zagrożenia, że coś może przytrafić się źle. Druga niechętna rzecz to możliwość utopienia się w swojej własnej ślinie. Wie to każdy góral i góralka, że najlepsze na oscypki jest kozie mleko. Jestem eco. Wszystko jednorazowe, że aż można by osobny wiersz o tym napisać. Każdy przedmiot jest starannie płukany, w Bóg wie czym. Żadna strata udać się czasem do specjalisty. Odsłonić oczy przed majestatem Gabinetu Stomatologicznego. Najlepiej chodzić raz na rok albo częściej. 2 lata odpadają. Niech to nie będą 3 lata, ani 4, tylko 1 rok. Nerwy mogą się pojawić. To nie wygodne, gdy ktoś grzebię w naszej buzi. Może bole...